Łzy wzruszenia, znaczące gesty i mecz z Niemcami. Lewandowski z gęsią skórką pożegnał Błaszczykowskiego

Kuba Błaszczykowski rozegrał swój 109. i ostatni mecz w barwach reprezentacji Polski. Robert Lewandowski wykonał w jego kierunku znaczący gest, a po meczu nie krył wzruszenia, gdy mówił o jego odejściu.

Kuba Błaszczykowski w reprezentacji Polski grał od 2006 roku. W piątek 16 czerwca 2023 roku wyszedł w barwach narodowych po raz 109. - ostatni. Koledzy z szatni wybiegli na boisko w koszulkach z imieniem i podobizną "Błaszcza". W 16. minucie gry, gdy piłkarz schodził z murawy, jako pierwszy pożegnał go Robert Lewandowski. Zawodnicy wyściskali się, zamienili kilka zdań, a Błaszczykowski przekazał "Lewemu" opaskę kapitańską. Zgromadzeni kibice skwitowali to gromkimi brawami, a Kuba nie krył wzruszenia. 

Zobacz wideo Kuba Błaszczykowski

Kuba Błaszczykowski odchodzi z reprezentacji. Lewandowski komentuje

Po meczu Lewandowski udzielił kilku wywiadów. Pytany o kolegę z reprezentacji, nie krył wzruszenia. Mówił też, że gdy o tym rozmawia, ma gęsią skórkę.

Wiadomo, że jak jest mecz, to człowiek się powstrzymuje przed łzami wzruszenia, bo zdaje sobie z tego sprawę, ile Kuba zrobił dla tej reprezentacji, ile serducha zostawił, ile też przeżyliśmy razem i koniec końców jak tak człowiek zdaje sobie sprawę, że coś się kończy to nawet jak o tym mówię teraz, mam gęsią skórkę i z jednej strony to jest piękne, z drugiej strony trochę smutne, ale mi się wydaje, że Kuba może być dumny z tego, czego dokonał, co zrobił i na pewno od jakiegoś czasu ta tęsknota jest za Kubą i pewnie teraz będzie jeszcze większa, więc można powiedzieć, że to są łzy szczęścia i ciężki moment emocjonalny, nie tylko pewnie dla Kuby, dla mnie również, ale dla Kuby szczególnie, mogę sobie tylko wyobrażać, bo też zdaję sobie z tego sprawę, że to są piękne momenty, ale też trudne - mówił Interii Sport Robert Lewandowski.

Kuba Błaszczykowski odchodzi. Plotki były już od kilku miesięcy

O tym, że PZPN chce zorganizować mecz towarzyski z Niemcami, będący jednocześnie pożegnaniem Kuby Błaszczykowskiego, plotkowano już od miesięcy. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza potwierdził te informacje. Zanim jednak do tego doszło, temu pomysłowi sprzeciwiał się Fernando Santos, który twierdził, że mecz z Niemcami nie ma sensu, ponieważ grają oni inaczej niż Mołdawia, z którą w czerwcu biało-czerwoni zmierzą się w eliminacjach do Euro. Później jednak się ugiął. "Kuba odszedł już jakiś czas temu. Ten mecz z jego udziałem to będzie hołd, pożegnanie - cześć, jaką chcemy mu oddać. Mogę czuć się tylko szczęśliwy, że tym razem będę występował w funkcji jego trenera. Wcześniej stałem po drugiej stronie" - mówił na konferencji przed meczem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.