Justyna Kowalczyk wybrała się w kolejną podróż. Sportsmenka przebywa w Grecji, dokąd zabrała także syna Hugo. W ten sposób przechodzi trudny czas po śmierci męża. Kacper Tekieli w połowie maja zginął w szwajcarskich Alpach. Kowalczyk po pogrzebie spełnia ostatnią obietnicę mu daną. "Będziemy żyć tak, jak Kacper nas nauczył. Nauczył nas, że trzeba żyć, bo życie jest za krótkie, żeby się przejmować pierdołami. Będziemy zdobywać góry" - powiedziała podczas uroczystości. Kolejne zdjęcie jest dowodem na to, że syna niekoniecznie musi do tego namawiać.
Kowalczyk w pierwszych dniach po pogrzebie szukała ukojenia w Tatrach. W mediach społecznościowych pokazywała wyprawę na m.in. Giewont. Po zdjęciu, które wtedy opublikowała, możemy sądzić, że pogoda nie była zbyt korzystna. Teraz mistrzyni olimpijska wybrała się w nieco dalszą podróż.
Wraz z synem odwiedziła Ateny. Na kadrze, który w poniedziałek pojawił się na jej profilu na Instagramie, widzimy syna Justyny Kowalczyk i Kacpra Tekielego. Za nim znajduje się Akropol, a chłopiec przechodzi przez kamienie znajdujące się po drodze na szczyt. "Genów nie oszukasz" - napisała dumna mama, dodając emotkę w kształcie serduszka w ciemnym kolorze. Biegaczka narciarska i tym razem zablokowała możliwość dodawania komentarzy.
Justyna Kowalczyk jest aktywna na Instagramie, nie tylko relacjonuje kolejne wyprawy, lecz także niedawno opublikowała pierwsze selfie po śmierci męża. "#forHugo" - napisała wtedy. Wcześniej dodała m.in. wiersz Wisławy Szymborskiej, mówiący o stracie.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat