Marina zachowawczo o zmianach w "TzG". "Wtedy nie byłam świadoma" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Marina brała udział w siódmej edycji "Tańca z Gwiazdami". Chciałaby ponownie wystąpić w tym formacie. Co uważa o polsatowskiej rewolucji, która dotknęła to show?

Marina Łuczenko-Szczęsna to utalentowana wokalistka, która jest żoną piłkarza Wojciecha Szczęsnego i mamą małego Liama. Jej kariera zaczęła rozkwitać w 2008 roku, kiedy wzięła udział w "Tańcu z Gwiazdami". Była wówczas uczennicą szkoły średniej. Udało jej się przystąpić do matury, ale nie było łatwo. W ostatnim wywiadzie z nami zdradziła, że chciałaby powtórzyć taneczną przygodę. Wiemy natomiast, że show zostało przesunięte na wiosnę 2024 roku. Co na to Marina?

Zobacz wideo Marina chciałaby ponownie wystąpić w "Tańcu z gwiazdami". Jak zareagowała na zawieszenie formatu?

Marina o "Tańcu z Gwiazdami". Ma ochotę na powtórkę!

Artystka zachwyca nie tylko wokalem, ale i choreografią, którą prezentuje w doprecyzowanych teledyskach. Wkrótce wystąpi na opolskiej scenie i właśnie ten festiwal stworzył nam okazję do rozmowy z Mariną. Zapytaliśmy wokalistkę o wrażenia z udziału w "Tańcu z Gwiazdami". Wróciła wspomnieniami do czasów szkolnych. "To była wspaniała przygoda. Otworzyła drzwi do kolejnych etapów kariery. (...) Myślę, że kiedyś mogłabym powtórzyć tę przygodę, bo wtedy jeszcze nie byłam świadoma. Teraz więcej doceniam tego, co się dzieje wokół mnie" - wyznała Łuczenko-Szczęsna. Co Marina uważa o najnowszych zmianach dotyczących formatu?

Nie wiem nic na ten temat. Nie jestem odpowiednią osobą, żeby się na ten temat wypowiadać.

Wokalistka była zaskoczona przełożeniem programu na późniejszy czas. Co o tych zmianach mówi Edward Miszczak? "Zmieniamy studio i scenografię. To było dawniej realizowane w ATM Studio w maleńkich warunkach. Teraz mamy ogromne studia, będziemy wszystko zmieniać. Potrzebujemy na to czasu" - oznajmił dyrektor programowy w rozmowie z wirtualnemedia.pl.

Marina o byciu żoną Szczęsnego

Związek medialnych osób wymaga dobrej logistyki. Marina wie o tym doskonale. "Gdy jesteśmy w Turynie, jeśli Wojtek akurat nie nocuje w hotelu, zawsze razem jemy śniadanie. Potem w drodze na trening mąż odwozi Liama do przedszkola. Popołudnia spędzamy razem we trójkę. Liam uwielbia golfa. Tą pasją zaraził go Wojtek, więc sobie razem grają. Czasem idziemy na basen, a czasem na lody włoskie. Spacerujemy po parku z naszym psem. Liam szaleje na hulajnodze albo na rowerze. Niestety Wojtka nie ma w każdy weekend i w środku tygodnia, bo gra mecze. Wtedy jesteśmy z Liamkiem sami" - wyznała wokalistka w rozmowie z "Viva!". Nawet mając napięty grafik, miłość bramkarza i artystki kwitnie każdego dnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.