Kotońska ważyła 106 kg. Pokazała, jak wtedy wyglądała. Nie poznacie jej na starym zdjęciu

Agnieszka Kotońska wielu motywuje aktywnym trybem życia. Dawniej aktywność fizyczna i dieta były jej obce. Sama zainteresowana nie wstydzi się o tym mówić.
Agnieszka Kotońska obecnie i kiedyś
Fot. agnieszkakotonska/Instagram ; Screen 'Gogglebox. Przed telewizorem', TTV

Agnieszka Kotońska zyskała sympatię Polaków dzięki "Gogglebox. Przed telewizorem". To dzięki programowi zbudowała internetowe imperium na Instagramie. Kolejnym ważnym krokiem w jej medialnej działalności był udział w drugiej edycji "Królowej przetrwania", w której jeszcze bardziej pokazała dystans do siebie. Obecnie Kotońska nie przypomina siebie sprzed lat. 

Zobacz wideo Ekspert o metodach na chudnięcie

Agnieszka Kotońska zmagała się z nadwagą

"Najwięcej ważyłam 106 kg. Foto na pamiątkę i od tego zdjęcia wszystko się zaczęło" - oznajmiła krótko Kotońska na Instagramie, kiedy została zapytana o kwestię wagi. Na zdjęciu widzimy, że daleko jej było do smukłej sylwetki. Nie miała także żadnych zabiegów na twarz i kolorowych włosów, które stały się jej znakiem rozpoznawczym. Ulubienica widzów TTV postanowiła zawalczyć o siebie i dziś jest dla wielu inspiracją. Chętnie pozuje w bikini i mówi o zabiegach, na jakie się zdecydowała. Przeszła operację biustu, plastykę powiek i nie tylko. Co ciekawe, ostatnio skończyła 49 lat. Ten fakt zaakcentowała zdjęciem, na którym widać promienną skórę twarzy, której nie miała dawniej,

Agnieszka Kotońska schudła dzięki tym zasadom. O wszystkim opowiedziała

Zmiana trybu życia była konieczna - bez tego Kotońska nie mogłaby stracić kilogramów. "To była długa droga, ale warta każdego wysiłku! Od 2019 roku zmieniłam swoje życie - biegałam, ćwiczyłam, jeździlam na rolkach, rowerze turystycznym i stacjonarnym, trenowałam w domu przed telewizorem i chodziłam na siłownię" - wspominała na Instagramie.

Pytania mnożą się nie tylko na temat sposobów na schudnięcie, ale dotyczą także samego brzucha. Jak wiadomo, ten obszar bywa bardzo problematyczny przy dużej utracie wagi. Wielu podejrzewało plastykę u Kotońskiej. "Nie, bo dałam sobie czas! Zrzucanie kilogramów rozłożyłam na kilka miesięcy, dzięki czemu moje ciało mogło stopniowo dostosować się do zmian. Dużo ćwiczyłam - ruch był kluczowy! Zdrowo się odżywiam - dobre nawyki to podstawa, Nie spieszyłam się - powolna redukcja = lepsze efekty" - opisała Kotońska.

Więcej o: