O Caroline Derpieński głośno zrobiło się w ubiegłym roku, gdy media zaczęły rozpisywać się o rozstaniu pochodzącej z Białegostoku celebrytki z 60-letnim milionerem. Mieszkająca na stałe w Miami influencerka i modelka znów stała się bohaterką artykułów plotkarskich portali po tym, jak zaczęła pojawiać się na ściankach warszawskich imprez. Plotkowi również udało się zamienić z Derpieński kilka zdań. Zapytaliśmy celebrytkę o pojawiające się już od pewnego czasu oskarżenia, że konta, które obserwują ją na Instagramie - a jest ich już ponad sześć milionów - to w dużej mierze boty.
W rozmowie z Plotkiem influencerka zaznaczyła, że zarzuty o kupowanie obserwujących na Instagramie, uważa za "okropne". "Nie klasyfikują się do mojej profesji" - odparła. Derpieński nie widzi nic dziwnego w tym, że dużą liczbę instagramowych fanów zdobyła w bardzo krótkim czasie i porównała się do Michele Morrone, odtwórcy roli Massimo w filmie "365 dni".
Po pierwszej promocji tego filmu ["365 dni" - red.], zwłaszcza po tym, jak wszedł do kin, a potem na Netflix, Massimo na Instagramie zdobył w jeden dzień aż dwa miliony followersów. Czy to znaczy, że ich kupił? - zastanawia się Derpieński.
Celebrytka uważa, że Michele Morrone został zasłużenie doceniony przez fanów, bo jest dobry w tym, co robi. "Jeżeli Massimo jest dobrym aktorem i dobrym artystą, tak samo ja mogę powiedzieć, że jestem dobrą modelką i dobrą artystką. Dlatego nasza praca się opłaca" - podsumowała. Całą wypowiedź Derpieński znajdziecie w materiale wideo na górze strony.
Instagramowemu profilowi celebrytki jeszcze w 2021 roku postanowili przyjrzeć się Marcin Dubiel i Sylwester Wardęga. To właśnie oni podczas live'a na YouTubie zasugerowali, że Derpieński może kupować obserwujących, aby sztucznie zwiększyć ruch. "Rozumiem wszystko, ale laska ma tyle samo lajków pod zdjęciami, obserwują ją sami Hindusi. Algorytm Instagrama tak nie działa. Nie wiem, co ona musiałaby robić, żeby mieć takie przyrosty i takie spadki" - mówił wówczas Dubiel. Wardęga przyznał, że jest to zastanawiające, ale podkreślił, że z podobnym oskarżeniami należy uważać. "Jak udowodnisz, że to ona? Udowodnisz, że ci followersi są specyficzni, ale nie udowodnisz, kto kupił" - stwierdził.
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Rzecznik prokuratury reaguje po oświadczeniu Agnieszki R. Tak wyjaśnił sprawę
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała