Michał Żebrowski być może zaraził się stylem prowadzenia Instagrama od swojej żony. Aleksandra Żebrowska słynie z humorystycznych zdjęć, do których dodaje oryginalne opisy, bawiące jej fanów. W najnowszym poście aktor odtworzył ostatni wyczyn Zbigniewa Ziobry. Jak mu wyszło?
Michał Żebrowski ostatnio szaleje na Instagramie. Jego ukochana z okazji Dnia Mężczyzn opublikowała zdjęcie aktora, który nie miał na sobie żadnych ubrań. Teraz sam Żebrowski postanowił dodać humorystyczny post. Aktor sparodiował Zbigniewa Ziobrę, który podczas uroczystości w kopalni Bełchatów pokazał się z bronią wsadzoną za pasek. Polityk wytłumaczył się w rozmowie z "Super Expressem":
Mam uprawnienia na broń, w tym do celów sportowych. Od kilku lat dla sportu i rekreacji strzelam w weekendy na strzelnicy. Dlatego wracając po weekendzie do Warszawy, gdzie broń na co dzień przechowuję, miałem ją ze sobą. Na konferencji w Bełchatowie zatrzymałem się w drodze do stolicy. Zgodnie z przepisami nie mogłem jej pozostawić w samochodzie.
Żebrowski, jak się okazuje, nie mógł przejść obojętnie obok tego incydentu. Wziął pieluchę i plastikowy pistolet. Nowe zdjęcie na Instagramie podpisał następująco:
Na wszelki wypadek #prokreatorgeneralny.
Fani pękają ze śmiechu.
Ale co na wszelki wypadek? Giwera czy pampers? To drugie ważniejsze.
Zacnie nabita pielucha.
Żeby przetrwać w tym chorym kraju, takie posty są jak balsam dla duszy.
Jak ja was kocham Żebrowscy.
Jak wam się podoba?
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę