Robert Makłowicz spytany o jedzenie robaków. Oj, zirytował się. "Czemu pan takie bzdury powtarza?"

Robert Makłowicz odniósł się do propagandowych plotek prawicowych polityków, dotyczących rzekomego zakazu spożywania mięsa i zastąpienia go robakami. Krytyk kulinarny dosadnie to podsumował.

W ostatnich tygodniach dużo emocji w mediach budzi raport dotyczący zmian na rzecz zwalczania kryzysu klimatycznego. Pojawiła się w nim propozycja zmniejszenia spożycia mięsa. Ten fakt propagandowo zaczęli wykorzystywać prawicowi politycy, przekonując, że gdy opozycja dojdzie do władzy, zakaże spożywania mięsa, a zalecać będzie konsumpcję robaków. Ta kwestia pojawiła się także na YouTube'owym profilu Roberta Makłowicza.

Zobacz wideo Magda Gessler vs Robert Makłowicz. Kto robi smaczniejsze naleśniki? Sprawdzamy

Makłowicz emocjonalnie reaguje na pytanie o robaki: To jest propaganda

Robert Makłowicz na swoim kanale na YouTube zorganizował serię pytań i odpowiedzi. Jeden z internautów dopytywał, czy krytyk kulinarny popiera pomysł zastąpienia mięsa robakami, co rzekomo ma planować Unia Europejska. Robert Makłowicz był wyraźnie poirytowany pytaniem. Zareagował bardzo emocjonalnie. 

Panie Mateuszu, czemu pan takie bzdury powtarza i to jeszcze publicznie się z nimi dzieli? To jest nieprawdziwy przekaz. Czy pan naprawdę uważa, że Unia chce pana zmusić, żeby pan jadł robaki? Jak ona pana do tego zmusi, jakiś komisarz będzie u pana nocował i będzie panu łyżeczką wprowadzał robaki do ust? W sklepie będą pana pilnować? - dopytywał obruszony Robert Makłowicz.

Krytyk kulinarny podkreślał, że przekazy medialne w tej kwestii mają charakter propagandowy i nie należy w nie ślepo wierzyć. 

To jest taka sama głupota, jak to, że Unia każe prostować banany. To jest propaganda. To, że Unia dopuściła do obrotu wyroby, w których mogą być robaki np. mąka, to jest inna sprawa. Ale czy ktoś pana zmusi do kupowania tego? No błagam - dodał Robert Makłowicz.

Robert MakłowiczRobert Makłowicz Fot. TikTok/KorolukM screen

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.