Przyszła do pracy w odważnym stroju. Szef jej tego nie darował. Jego reakcja była ostra

Tiktokerka udostępniła filmik, w którym opowiedziała o zachowaniu szefa. Mężczyzna skrytykował jej ubiór w pracy. Kobieta uznała, że jest to fatshaming.

Abigayle Dianne doświadczyła trudnej sytuacji w pracy. Kobieta pracowała w sklepie tytoniowym w Alabamie, gdzie jak jej się na początku wydawało, było bardzo luźne podejście do ubioru pracowników. Tiktokerka została skrytykowana przez szefa za to, jak wyglądała w pracy. Uważa, że było to spowodowane jej krągłościami. Nagrała filmik, w którym ujawniła wiadomości od kierownika.

Polecamy: Tiktokerka ubiera się jak nastolatka. Uwielbia kreacje podkreślające figurę. Nie zgadniecie, ile ma lat

Zobacz wideo Chciał zostać inżynierem, ale został jednym z najpopularniejszych polskich tiktokerów. "Rodzice nie byli zadowoleni, że rzuciłem studia"

Tiktokerka oburzona zachowanie szefa. Zarzuciła mu fatshaming

Abigayle Dianne na początku pracy w sklepie tytoniowym myślała, że nie ma ścisłego dress code'u, który obowiązuje w tym miejscu. Jednak czas pokazał, że się myliła.

Kiedy dostałam tę pracę, miałam wrażenie, że mogłabym założyć krótki top do dżinsów i to nie jest wielka sprawa - podkreśliła.

Później sytuacja się zmieniła. Pracownica sklepu tytoniowego otrzymała od szefa wiadomość, w której krytycznie się wyraził na temat jej ubioru. Stwierdził, że Abigayle Canterbury ubiera się niestosownie i za bardzo odsłania brzuch w miejscu pracy. Szef uważał, że kobieta powinna się nosić w bardziej odpowiedni sposób.

Właściciel powiedział mi wczoraj coś o twoim stylu ubierania. Powiedział, że powinnaś zakładać coś bardziej stosownego i nieodkrywającego brzucha - tak brzmi treść jednej z wiadomości.

Abigayle CanterburyAbigayle Canterbury TikTok / Abigayle Canterbury screen

Kobieta udostępniła screena tych wiadomości i podkreśliła, że czuje w tekstach szefa drugie dno. Zdaniem Abigayle Canterbury, mężczyzna był zły z powodu jej otyłości, ponieważ innym dziewczynom pracującym w tym miejscu nie zwrócił dotąd uwagi na nieodpowiedni strój. Tymi słowami tłumaczyła swoje stanowisko w tej sprawie:

Jestem jedyną kobietą w rozmiarze plus size, którą mieli do pracy - podkreśliła.

Zgadzacie się ze słowami Abigayle Canterbury?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.