Marta Kubacka od wielu lat jest w szczęśliwym związku ze znanym skoczkiem narciarskim Dawidem Kubackim. Para wzięła ślub w 2019 roku i zamieszkali na Podhalu, gdzie wychowują córkę Zuzannę. Choć zakochani zwykle nie dzielą się szczegółami życia prywatnego w mediach społecznościowych, to tym razem zrobili wyjątek. Pokazali, jak szykują się na nadchodzące święta. Urocze wideo podbiło serca fanów.
Święta już za rogiem, a rodziny z całego kraju powoli kończą przygotowania do tego magicznego okresu. Marta Kubacka właśnie podzieliła się w mediach społecznościowych nagraniem, na którym mogliśmy zobaczyć, jak Dawid Kubacki z córką ubierają choinkę. Żywe drzewko zostało ozdobione kolorowymi bombkami i łańcuchami. Nie zabrakło również światełek, które dodają klimatu.
Marta i Dawid Kubaccy przeżywają właśnie bardzo intensywny okres. Ich córka miała urodziny, a dodatkowo sezon narciarski trwa w pełni. Niestety według doniesień TVP Sport skoczek narciarski musiał zrezygnował z udziału w Mistrzostwach Polski z uwagi na złe samopoczucie. W chwili wytchnienia opublikowali romantyczne zdjęcie, na którym widać zaokrąglony brzuch żony sportowca. Już jakiś czas temu ogłosili, że spodziewają się drugiego dziecka.
Święta, Mistrzostwa Polski, urodziny Zuzy, Turniej Czterech Skoczni i... nowy członek rodziny, a my relaks. Jakie macie kumulacje na koniec roku? - pisała Marta Kubacka.
Nie możemy się doczekać pierwszego zdjęcia Marty i Dawida Kubackich z nową pociechą.
Wpadka Meghan Markle. I to od razu na pierwszym publicznym wyjściu w Wielkiej Brytanii
Tak Zełenski zachowywał się po rozmowach z Tuskiem w Brukseli. "Jakby mówił..."
Zięć Donalda Trumpa pozwany. W tle saudyjskie miliardy
Książulo kupił najdroższy chleb na świecie. "Czuję się jak skończony frajer"
Chajzerowie zachwyceni, że zapewniają innym rozrywkę. O tym zapomnieli
Fabijański i Darya zaskoczyli parę młodą na weselu. "Wszyscy byli w szoku"
Afera wokół nowej rzeczniczki Trumpa i jej kwalifikacje. "W Polsce nie skończyłoby się to najlepiej"
Wszyscy patrzą na Margaretę i jej partnera. Prawdziwy problem "Kochaj albo wróć" tkwi gdzieś indziej
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"