Amber Heard podjęła decyzję w sprawie przeciwko Deppowi. Finał może zaskakiwać

Amber Heard podjęła decyzję w kwestii ugody w procesie o zniesławienie, który wytoczył przeciwko niej Johnny Depp. Aktorka zaznaczyła, że zrobiła to, po "głębokim namyśle", a samą decyzję określiła jako bardzo trudną.

Amber Heard zawarła ugodę w sprawie o zniesławienie, jaką wytoczył jej były mąż. Nie wiadomo wprawdzie, jakie są warunki ugody, ale aktorka odsłoniła w mediach społecznościowych kulisy tej decyzji. Dodała też, że zawiódł ją amerykański wymiar sprawiedliwości. 

Zobacz wideo Anna Wendzikowska o Amber Heard i Johnnym Deppie. "Ten wyrok był pewnym sensie do przewidzenia"

Amber Heard podjęła decyzję co do ugody w sprawie o zniesławienie. Określiła ją jako "bardzo trudną"

Na swoim instagramowym profilu Amber Heard opublikowała długie oświadczenie, w którym poinformowała o swojej decyzji w kwestii ugody z byłym małżonkiem.

Ważne jest dla mnie, aby powiedzieć, że to nigdy nie był mój wybór. Broniłam swojej prawdy, a robiąc to, wiedziałam, że moje życie jako kobiety zostało zniszczone. Oczernianie, z jakim spotkałam się w mediach społecznościowych, jest wzmocnioną wersją tego, w jaki sposób kobiety ponownie stają się ofiarami, kiedy się ujawnią - stwierdziła Amber Heard.
 

Aktorka przyznała, że decyzja o ugodzie z Johnnym Deppem była dla niej wyjątkowo trudna i traktuje ją jak ostateczność. Jednocześnie dodała, że chce uwolnić się od sprawy, którą przeżywa od sześciu lat, w dodatku na warunkach, na które może przystać. Nie zostało jednak uszczegółowione, jak dokładnie wygląda ugoda.

Nie przyznaję się. To nie jest akt ustępstwa. Nie pozwolę się ograniczać ani kneblować mojego głosu - podkreśliła Amber Heard.

Przypomnijmy, że głośny proces był transmitowany przez stacje telewizyjne i szczegółowo opisywany przez media na całym świecie. Sprawa zaczęła się od artykułu Heard, opublikowanego w 2018 roku w "Washington Post", w którym wyjawiła, że jest ofiarą przemocy domowej. W czerwcu sąd zadecydował, że Amber Heard jest winna zniesławienia Johnny'ego Deppa i musi mu zapłacić 15 milionów dolarów odszkodowania. Równocześnie zasądzono, że gwiazdor "Piratów z Karaibów" musi zapłacić byłej żonie dwa miliony dolarów za zniesławienie pod jej adresem. 

Amber Heard, Johnny DeppAmber Heard, Johnny Depp Fot. Steve Helber / AP Photo

W oświadczeniu na Instagramie aktorka podkreśliła, że zawiódł ją amerykański wymiar sprawiedliwości, który proces traktował jak rozrywkę i pożywkę dla mediów społecznościowych. Dodała, że w Wielkiej Brytanii wygląda to zupełnie inaczej. 

Chroniono mnie przed koniecznością składania zeznań w najgorszych momentach przed światowymi mediami, a sąd uznał, że zostałam poddana przemocy domowej i seksualnej - napisała Amber Heard na Instagramie.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.