Bartek Jędrzejak zmagał się z depresją. Nie zamykał drzwi, by ratownicy mogli wejść: Dzień zaczynałem od wymiotów

Bartek Jędrzejak to jedna ze znanych w Polsce osób, które zdecydowały się opowiedzieć głośno o zmaganiach z depresją. Dziennikarz podkreślił, że nie jest to choroba, która rozwija się z dnia na dzień.

Depresja to niezwykle ciężka choroba, której objawów nie należy bagatelizować. Nadal zdarza się niestety, że zmagające się z nią osoby, często z obawy przed stygmatyzacją, zwlekają z sięgnięciem po pomoc. Z tego względu coraz więcej znanych osób mówi otwarcie o własnych doświadczeniach, aby przekonać innych, że depresja nie jest żadnym powodem do wstydu. Na taki krok zdecydował się Bartek Jędrzejak, który został ambasadorem kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję".

Zobacz wideo Kiedy zareagować, gdy dziecko zmaga się z depresją?

Bartek Jędrzejak o depresji. Otwarcie opowiedział o zmaganiach z chorobą

O przejściach związanych z depresją dziennikarz podzielił się wywiadzie dla "Vivy!" w lutym tego roku. Bartek Jędrzejak przyznał, że w jego przypadku na rozwój choroby przyczyniło się wiele rzeczy - szybkie tempo życia i niezwykle wymagająca praca, a także rozstanie po wielu latach związku. Dziennikarz zauważył, że coś jest nie tak, gdy zaczął mieć problemy z zasypianiem.

To nie choroba, która pojawia się z dnia na dzień. To nie grypa, zapalenie gardła. Kiedy zacząłem analizować, stwierdziłem, że u mnie depresja rozkręcała się ponad rok - relacjonował.

Objawy zaczęły się nasilać, a Jędrzejak cierpiał też z powodu wahań nastrojów. Dziennikarz cały czas mógł liczyć na ogromne wsparcie mamy, z którą o każdej porze dnia mógł porozmawiać.

Płakała i ja płakałem, gdy opowiadałem jej, że dzień zaczynam od wymiotów, i że jak wchodzę do sklepu, to robi mi się niedobrze. Przebadałem się na wszystko, nawet na raka. Okazało się, że go nie mam.
Bałem się, że coś mi się stanie we śnie, nie zamykałem na noc drzwi od domu, by ratownikom było łatwiej wejść, gdybym stracił przytomność i żeby nie musieli wyważać drzwi - opowiada.

Dziennikarz rozpoczął nie tylko leczenie farmakologiczne, ale także terapię, która - jak podkreśla - w depresji jest niezwykle istotna.

Tabletki to nie wszystko, bardzo ważne podczas walki z depresją są spotkania z psychologiem, a nie: "wezmę tabletkę i jutro pójdę do pracy, bo mi przejdzie". W depresji często bywa tak, że budzisz się rano i nie możesz wstać z łóżka, nie masz siły. Jesteś obojętny na to, co dzieje się wokół ciebie - tłumaczy.

Bartek Jędrzejak przyznał, że powiedzenie prawdy o swojej chorobie bardzo dużo go kosztowało, szczególnie że na co dzień stara się chronić życie prywatne. Miał jednak dość tego, że choroby psychiczne są w Polsce stygmatyzowane. Gdy podzielił się swoją historią, zauważył, że zrobiło to również więcej znanych osób.

Wziąłem więc na siebie wielką odpowiedzialność, kiedy podczas Światowego Dnia Walki z Depresją przyznałem się: Tak, mam depresję, walczę z nią. A wieczorem, leżąc już w łóżku i przeglądając Internet, zobaczyłem, że Szymon Majewski, Justyna Kowalczyk mieli to samo, co ja. Powiedziałem jeszcze, że pokonałem depresję, ale wspieram wszystkich, którzy mają ten problem - dodał.

Jeśli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem, pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: 800-70-2222

Telefon zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111

Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych: 116 123

Pod tym linkiem znajdziesz więcej informacji, jak pomóc sobie lub innym, oraz kontakty do organizacji pomagających osobom w kryzysie i ich bliskim.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.