Paulina Smaszcz ma kłopoty. Zajmie się nią policja. Maciej Kurzajewski tłumaczy: Proszę nas zrozumieć

Maciej Kurzajewski złożył na Paulinę Smaszcz doniesienie na policji. Poszło o odwiedziny jego matki.

Wizyta Pauliny Smaszcz w podcaście Anny Zejdler "Porażka czyli sukces" odbiła się głośnym echem w mediach. Wyznała m.in., że były mąż Maciej Kurzajewski miał oddać ich wspólnego psa Bono, bo nie chciał się nim dalej zajmować. Internauci żywo zainteresowali się sprawą czworonoga - jak twierdziła Paulina - porzuconego przez Macieja Kurzajewskiego. Na początku listopada Smaszcz postanowiła zawitać do mamy Macieja Kurzajewskiego i dopytać o samopoczucie czworonoga. Okazuje się, że ta wizyta i nachodzenie jego rodzicielki w domu to mogło być dla dziennikarza za wiele.

Zobacz wideo Tomaszewska współczuje Cichopek i Kurzajewskiemu. "Związek lubi ciszę"

Ewa MingeDom Ewy Minge nie jest typowy. Ma fioła na punkcie kotów. One są wszędzie

Maciej Kurzajewski ma dość. Nasłał policję na Paulinę Smaszcz 

Maciej Kurzajewski mieszka w domu z 74-letnią mamą, której zapewnia opiekę. Ostatnio w ich wspólnym domu zjawiła się Smaszcz, która wykorzystała moment, że Maciej prowadzi program na żywo. Skorzystała z jego nieobecności i porozmawiała z byłą teściową, a potem nagrywała wideo spod domu.

Podobno prezenter się wściekł, gdy się o tym dowiedział. W rozmowie z se.pl. Maciej stwierdził, że nie odpuści - zgłosił sprawę na policję, twierdząc, że Paulina dopuściła się naruszenia miru domowego (występek polegający na wdzieraniu się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu, albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej nieopuszczaniu takiego miejsca). 

Potwierdzam, to prawda. To jest tak bolesne dla całej mojej rodziny, że nie będę tego komentował. Proszę nas zrozumieć - powiedział portalowi Kurzajewski.

Oczywiście, inne zdanie na temat sprawy ma Paulina Smaszcz. Uważa, że - po pierwsze - ma prawo zjawiać się w swoim byłym domu, po drugie - może odwiedzić teściową, a po trzecie - synowie poprosili ją o sprawdzenie, co dzieje się z psem. Warto zaznaczyć, że mają po 16 i 25 lat, wiec zapewne sami mogliby to zrobić. 

Nie byłam nigdy u jego mamy. Byłam - po pierwsze - w moim byłym domu, a obecnie Maćka domu. Z jego mamą bardzo miło rozmawiałam. To jest bardzo miła starsza pani. Na koniec pożyczyłyśmy sobie zdrowia i ucałowałyśmy się… To było bardzo miłe spotkanie - powiedziała w se.pl Paulina Smaszcz.
Stanowczo zaprzeczam doniesieniom Macieja Kurzajewskiego, że nachodzę nasze byle miejsce zamieszkania i jego mamę oraz moją byłą teściową, które przebywa w domu mojego byłego męża. Z moją byłą teściową Teresą Kurzajewską pozostaję w pozytywnych relacjach. Na posesji domu Macieja Kurzajewskiego byłam tylko raz, na prośbę moich synów, by sprawdzić, czy pies Bono, po wydaniu go przez Macieja, wrócił jednak do domu - dodała Smaszcz.

Maciej Kurzajewski"PnŚ. Gość wbił szpilę Cichopek i Kurzajewskiemu. Wymowna cisza

Słuszny ruch?

Zobacz też: Paulina Smaszcz wspiera hejt na Cichopek i nie odpuszcza. Opublikowała obrzydliwy komentarz

Więcej o: