Niewiarygodne, jak wygląda w wieku 57 lat. Zapewnia, że nie korzysta z botoksu i wypełniaczy

Paulina Porizkova była jedną z najpopularniejszych supermodelek w latach 80. i 90. 57-latka jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie promuje naturalność i zachęca do akceptacji siebie.

Paulina Porizkova odnosiła takie same sukcesy jak Cindy Crawford czy Claudia Schiffer. Dziś nie chodzi już po wybiegach, jednak świetnie odnalazła się w roli influencerki. Modelka promuje naturalność, normalizuje procesy starzenia się, zabiera także głos na temat poprawiania urody. Fani nie dowierzają, że ma 57 lat i nie korzysta z dobrodziejstw medycyny estetycznej.

Zobacz wideo Karolina Malinowska o modelkach plus size

Paulina Porizkova była znaną supermodelką. Dziś ma 57 lat i zachwyca naturalnym wyglądem

Paulina Porizkova przyszła na świat w Prościejowie. Było o niej głośno, gdy po inwazji sowieckiej na Czechosłowację jej rodzice wyjechali do Szwecji, ale władze nie pozwoliły, aby dołączyła do nich córka. Zamieszkała z nimi dopiero po siedmiu latach i przyjęła szwedzkie obywatelstwo. Jej kariera rozpoczęła się, gdy jeden z przyjaciół przesłał zdjęcia modelki do znanej agencji. Zaczęła dostawać liczne propozycje udziału w sesjach zdjęciowych, pojawiła się m.in. na okładce magazynu "Playboy".

 

Dziś Porizkovą obserwuje na Instagramie ponad 866 tys. osób, a ona stara się im przekazać bliskie jej wartości. Chociaż mogłaby zrobić sobie operacje plastyczne i poddać się presji bycia wiecznie młodą, nie chce tego robić.

Wielu ludzi myli moje pragnienie, aby rzucić nieco światła na naszą niewidzialność, z chęcią bycia w centrum uwagi. Niestety, nie da się uzyskać jednego bez drugiego. Choć tak naprawdę, gdybym rzeczywiście chciała być nieustannie w centrum zainteresowania, mogłabym dzięki swoim środkom cofnąć czas i kupić sobie permanentny wygląd 39-latki. Dlaczego tego nie robię? Bo uważam, że nasze starzejące się twarze i ciała to nie są zapadające się sufity, które wymagają remontu. Są po prostu piękne na swój sposób, sposób, który nie jest powszechnie akceptowany - napisała pod jednym z postów.
 

Paulina Porizkova porusza także temat stosowania botoksu. Swoje zdjęcia opisuje hashtagami "nofillers" czy "nobotox".

Osobiście chciałabym widzieć w przestrzeni medialnej inne kobiety, które się nie poprawiają, dzięki czemu mogę mieć pojęcie o tym, jak naprawdę wyglądają osoby w moim wieku. We współczesnym świecie pełnym sztucznej perfekcji czasami niemożliwe jest dostrzeżenie, co jest prawdą, a co nie, więc chcę, żeby sytuacja była jasna - napisała pod jednym ze zdjęć.
 

Modelka często jest krytykowana przez inne kobiety, które twierdzą, że nie ma nic złego w stosowaniu medycyny estetycznej czy chirurgii plastycznej.

Chcę być jedynie reprezentantką grupy kobiet, które unikają ingerencji chirurga. Pokazywać, że tak właśnie wygląda 56-letnia kobieta bez poprawek - zapewniała.

Paulina Porizkova jednak nie jest przeciwniczką wszystkich zabiegów upiększających. Sama korzysta z nieinwazyjnego liftingu bez skalpela Ultherapy, czyli zabiegu ujędrniającego, który pobudza produkowanie nowego kolagenu. Modeluje także sylwetkę przy pomocy zabiegu Emusculpt, zmniejszającego cellulit. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.