Małgorzata Rozenek wielokrotnie opowiadała o początkach swojej znajomości z Radosławem Majdanem i o tym, jak jesienią w 2013 roku poznali się na premierze filmu "Mój biegun". To wtedy były piłkarz zdobył numer telefonu "Perfekcyjnej", twierdząc, że potrzebuje go w celach zawodowych. Teraz Rozenek zdradziła, jak wyglądała ich pierwsza oficjalna randka.
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan początkowo ukrywali swój związek i nie chcieli się z nim afiszować. Okazuje się, że "Perfekcyjna" do tego stopnia nie chciała zostać przyłapana w towarzystwie byłego sportowca, że na pierwszej randce zrezygnowała z romantyzmu.
Radosław chciał mnie zaprosić na do klubu "Panorama", który znajduje się na 40. piętrze hotelu Mariot, żeby było romantycznie. Ja mu odpowiedziałam, że nie ma opcji iść do hotelu, bo zrobią mi zdjęcie, jak tam wchodzę. Powiedziałam - idziemy do ciebie - wyznała w programie "Kuba Wojewódzki".
Gwiazda przyznała, że od razu poczuła, że łączy ją z Radosławem Majdanem coś wyjątkowego.
Przypomnijmy, że już wcześniej jej ukochany opowiadał, jak na pierwszych randkach unikali paparazzi.
Umawialiśmy się więc w parku, koleżanka przywoziła Małgorzatę, otwierałem drzwi mojego samochodu, ona wskakiwała na tylne siedzenie, przykrywałem ją kocami i jechaliśmy do mojego garażu - wspominał w rozmowie z "Plejadą".
Z całą historią ich związku możecie zapoznać się TUTAJ.
Uwagę podczas orędzia Tuska zwróciły nie tylko jego słowa. "Wykorzystywał ruchy dłoni, aby..."
Fabijański zwykle milczy o polityce. Tym razem nie wytrzymał w sprawie TK: Komuś się poprzewracało
Remigiusz Mróz zakpił z paska w TV Republice. "Chciałbym kiedyś napisać..."
Doda żegna swojego przyjaciela. Słowa gwiazdy wzruszają. "Dziś umarliśmy razem"
Matka dziennikarki zaginęła bez śladu. Nagle po dziewięciu miesiącach pojawiły się nowe informacje
Maffashion przebrała się za Edwarda Miszczaka! Nie przemilczała tego nawet Anna Cieślak
Gąsienicowie z "Gogglebox" mają dom jak z bajki. Gdy poznacie metraż, złapiecie się za głowę
Awantura w programie Gozdyry. Polityk wyszedł ze studia, gdy zobaczył Ziobrę
Syn Kołaczkowskiej o pierwszych objawach choroby mamy. "Trzy minuty i ona już miała dość"