Renata Pałys oburzona PKP. Odtwórczyni Paździochowej z "Kiepskich" nie gryzła się w język: Kretyn

Renata Pałys popularność zdobyła dzięki roli Heleny Paździoch. Aktorka podzieliła się z fanami opinią ta temat Polskich Kolei Państwowych. Nie przebierała przy tym w słowach.

O kondycji Polskich Kolei Państwowych legendy krążą od lat. Stan niektórych składów, dworców w wielu miastach, a nade wszystko notorycznych i wielogodzinnych spóźnień bez względu na porę roku są stale obiektem docinków, żartów, ale i przekleństw pod nosem. Tym razem niepunktualność krajowych składów wyprowadziła z równowagi aktorkę znaną między innymi z roli Heleny Paździoch w "Świecie według Kiepskich". Renata Pałys opisała swoje wrażenia z krakowskiego dworca we wpisie na Facebooku.

Zobacz wideo Edyta Górniak w nowej fryzurze

Rozgoryczona Renata Pałys skomentowała PKP. Nie ma najlepszej opinii o Polskich Kolejach Państwowych

Praktycznie każda osoba jeżdżąca w Polsce pociągami przyzwyczajona jest do nawet wielogodzinnych opóźnień podczas największych mrozów. Niestety latem, kiedy warunki atmosferyczne są o niebo lepsze, sytuacja często wygląda dokładnie tak samo. Przekonała się o tym Renata Pałys, która przez niemal półtorej godziny czekała na spóźniony transport. Refleksjami podzieliła się za pośrednictwem mediów społecznościowych:

Siedzę na dworcu w Krakowie. Mój pociąg ma 80 minut spóźnienia, mimo że nie ma ekstremalnych mrozów ani upałów. Ławki na peronach projektował najwyraźniej kretyn. Są wyprofilowane tak, że się z nich zjeżdża.

Wedle przypuszczeń fani aktorki czym prędzej popędzili z przyznaniem jej racji. W wyniku dyskusji serialowa żona Mariana Paździocha nie szczędziła osobom odpowiedzialnym za obecny stan rzeczy ostrych słów:

Tak się złożyło, że ostatnio dużo podróżuję pociągami i tylko raz przyjechałam punktualnie. Co do dymisji, ludzi by w kraju zabrakło, jakby się mieli podawać z takim niepanowaniem. Za większy bałagan się nie podają.

Zgadzacie się z jej obserwacjami?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.