Robert Lewandowski w sobotę wieczorem rozegrał pierwszy mecz w rozgrywkach ligi hiszpańskiej. Jego FC Barcelona bezbramkowo zremisowała z teoretycznie dużo słabszym przeciwnikiem Rayo Vallecano, ale Polak pokazał się z dobrej strony. Na trybunach wspierała go ukochana żona. Anna Lewandowska, która dopingowała męża w koszulce katalońskiej drużyny, wiedziała, jak przyciągnąć uwagę mediów.
Kiedy tylko pojawiły się plotki o transferze Roberta do FC Barcelony, hiszpańskie media prześwietliły życiorys nie tylko piłkarza, ale również jego rodziny. O Annie Lewandowskiej tamtejsza prasa sporo już napisała. Trenerka chce wykorzystać zainteresowanie wokół własnej osoby. Niedawno zaczęła reklamować swoją aplikację na hiszpańskojęzycznym Instagramie. Teraz pojawiła się na stadionie, by wspierać męża i przyciągnęła uwagę fotoreporterów. Lewandowska zaprezentowała się w koszulce FC Barcelony, którą podwinęła tak, by odsłonić umięśniony brzuch. Kreację uzupełniła o klasyczne niebieskie dżinsy.
Zobacz również: Tak Klara Lewandowska kibicowała Robertowi na meczu FC Barcelony. Zaskoczyła pewna decyzja Anny
Anna Lewandowska pojawiła się również na oficjalnej prezentacji Roberta przed kibicami FC Barcelony. Wtedy też prezes klubu Joan Laporta dziękował nie tylko piłkarzowi, ale również jego żonie za to, że cały czas go wspiera. Warto również wspomnieć, że trenerka regularnie dopingowała Lewego z trybun, kiedy ten grał dla Bayernu Monachium.
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"