Wydawało się, że Kim Kardashian i Pete Davidson wiodą sielankowe życie. Niestety, okazało się, że pomimo zawodowych sukcesów, nie są w stanie dłużej rozwijać miłosnej relacji. Co było powodem rozstania?
Kiedy Kim Kardashian rozstała się z Kanye Westem po wieloletnim związku, nikt nie spodziewał się, że tak szybko znajdzie ukojenie w ramionach kolejnego mężczyzny. Najwyraźniej kochliwa celebrytka właśnie tego potrzebowała, bo zaledwie kilka tygodni po ogłoszeniu, że rozwodzi się z ojcem swoich dzieci, zaprezentowała światu nowego partnera. Pete Davidson był już znany szerszej publiczności - na koncie ma związek między innymi z Arianą Grande czy Kaią Gerber. Ten z Kim trwał dziewięć miesięcy.
Jak podaje właśnie serwis E! Online, powodem rozstania miały być napięte grafiki zakochanych - ona prężnie rozwija biznesy oraz wychowuje dzieci w Los Angeles, on przebywa w Australii, gdzie kręci nowy film.
Kim i Pete nie ukrywali swojej relacji. Na najważniejszych imprezach branżowych pojawiali się zawsze razem. Aktor wdał się nawet w konflikt z Kanye Westem, kiedy ten zaczął publicznie go obrażać. Co było później? Działo się! Przeczytacie o tym TUTAJ.
Celebrytka i raper doczekali się czwórki dzieci: 9-letniej North, 6-letniego Sainta, 4-letniej Chicago i 3-letniego Psalma.
ZOBACZ TEŻ: Tak naprawdę wyglądają włosy Kim Kardashian. Dała sobie zrobić zdjęcie po wyjściu z wody
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Anna Bardowska brylowała na 40. urodzinach męża. Tak się wystroiła
Internauci burzą się na udział Komarnickiej i Miko w "Tańcu z gwiazdami". Chyba zapomnieli, jak to zwykle się kończy
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów