TVN24. Kobieta nie chciała wejść dziennikarce w kadr. Podczas transmisji na żywo rozpoczęła się ucieczka

Podczas transmisji na żywo w TVN24 doszło do zabawnej wpadki. Na oczach widzów przypadkowa mieszkanka Koszalina posunęła się do granic absurdy, byle uciec z zasięgu kamery.

W telewizyjnych transmisjach na żywo zdarzają się wpadki. Stacje informacyjne również nie są od tego wolne. Często wynikają z nerwowości reportera lub kiepskiego przygotowania. Tym razem jednak do zabawnej sytuacji doszło na drugim planie. Wszystko dzięki przypadkowej osobie, która przechadzała się w oku kamery. 

Zobacz wideo Honorata Skarbek o medialnej nieobecności. Na ściance bała się wpadki

Dorota GardiasDorota Gardias pozuje w bikini. Fani sugerują, że to może się źle skończyć

Uciekła, gdy zobaczył, że jest nagrywana

Dziennikarka TVN24 łączyła się na żywo z Koszalina ze studiem w Warszawie. Materiał był bardzo poważny - dotyczył drastycznych podwyżek cen energii. Widzowie zapamiętają go jednak od zupełnie innej strony. Pewna przypadkowa kobieta podchodziła w stronę reporterki, ale kiedy się zorientowała, że jest nagrywana, bardzo jej się to nie spodobało. Odwróciła się i zrobiła naprawdę wiele, by uciec przed kamerą. Nagranie całego zajścia bije teraz rekordy popularności na TikToku.

Pod filmikiem pojawiło się wiele komentarzy. Internautów cała sytuacja bardzo rozbawiła. 

A teraz na pasku w TVP - TVN i Tusk zabierają wszystko emerytom, nawet chodnik.
Widziałam to dzisiaj na żywo w telewizji. Myślałam, że pęknę ze śmiechu.
Ja niestety nie jestem taka elastyczna, musiałabym wrócić.

Wpadka, którą zaliczyło TVN24, można uznać za zabawną i nieszkodliwą. Zupełnie inaczej ma się sprawa z tym, co niedawno wydarzyło się w "Wiadomościach" TVP. Podczas dwóch reportaży padło wiele wulgaryzmów, które widzowie mogli usłyszeć na antenie. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęły wtedy liczne skargi. 

Kasia Kowalska, Ola KowalskaKasia Kowalska pozuje z córką. Uwagę zwraca fryzura Oli. "Na Wodeckiego"

Więcej o: