Joanna Racewicz odtworzyła sesję Ołeny Zełenskiej dla "Vogue'a". "Serio? W XXI wieku czegoś "nie wypada"?"

Sesja Ołeny Zełenskiej dla amerykańskiego "Vogue'a" wywołała niemałe poruszenie. Oprócz słów zachwytu pojawiły się również krytyczne komentarze. Głos w tej sprawie zabrała Joanna Racewicz.

Pod koniec lipca ukazał się amerykański numer "Vogue'a", na okładce którego zapozowała Ołena Zełenska. Nie wszystkim się to jednak spodobało. Krytykowano nie tylko pomysł wzięcia udziału w sesji zdjęciowej w czasie trwania konfliktu, ale również to, że pierwsza dama Ukrainy zaprezentowała się według niektórych "mało kobieco". W obronie żony Wołodymyra Zełenskiego stanęła Joanna Racewicz

Zobacz wideo Joanna Racewicz komentuje TVP Info

Joanna Racewicz w obronie Ołeny Zełenskiej: Serio? W XXI wieku czegoś "nie wypada"?

Dziennikarka opublikowała na Instagramie obszerny wpis, w którym dosadnie skomentowała toczącą się dyskusję wokół sesji zdjęciowej Ołeny Zełenskiej. 

Tyle oburzenia, tłumy Katonów. Że "wojenny PR, lans na ruinach, niesmak". Że "zbyt staranna stylizacja, a za mało elegancka poza, niegodna Pierwszej Damy". "Fu, kto to widział siedzieć w rozkroku" "Olena Zelenska na okładce "Voguea" - kiedy jej kraj walczy - skandal". "I to zdjęcie Annie Leibovitz- niesmak". Itd, itp. Wszystko, zanim numer będzie w kioskach. Wszystko, zanim będzie wiadomo, co Ona i Wolodymir Zelenski powiedzieli Rachel Donadio - napisała na początku.

W dalszej części wpisu nawiązała do aktualnej sytuacji w Ukrainie. 

Sierpień 2022. Prawie pół roku wojny. Zmęczenie świata, wykruszający się wolontariusze, pustoszejące magazyny. Pomoc jeszcze dociera, ale opornie. Ukraina walczy. Giną ludzie. Żołnierze i cywile. A we Lwowie i Kijowie dziewczyny chodzą po ulicach w kolorowych sukienkach.

Na koniec odniosła się do Powstania Warszawskiego. Przy okazji porównała los ukraińskich miast do Warszawy z 1944 roku. 

Sierpień 1944. Warszawa - walczy sama. W czasach, gdy media nie są potęgą (...). Warszawa podniosła się z ruin. Mariupol - ma to przed sobą. On i setki innych ukraińskich miast. Oceny lepiej zostawić sporom historyków. Przyjdzie czas. Teraz potrzebna pomoc - czytamy na Instagramie. 

Dziennikarka do wpisu dodała fotografię, na której pozuje ubrana w białą koszulę i czarne spodnie. Tym samym nawiązała do zdjęcia Ołeny Zełenskiej z okładki "Vogue'a". Post Joanny Racewicz spotkał się z pozytywnym odbiorem ze strony internautów.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.