Wydałem u Magdy Gessler 23 zł. "Jagodzianka grozy"? Jeden kęs i już wszystko wiem

Postanowiłem przekonać się na własnej skórze, o co z tą jagodzianką od Magdy Gessler za 23 złote tak naprawdę chodzi. W piękne, niedzielne popołudnie wybrałem się do lokalu Słodki Słony i zjadłem ciepłą bułeczkę wypełnioną jagodami. Po jednym kęsie już wiedziałem, czy dokonałem dobrego zakupu.

Magdzie Gessler znów zrobiło się głośno za sprawą podwyżki cen jagodzianek, które jeszcze rok temu w jej cukierni Słodki Słony kosztowały 18 złotych. Dziś za taką samą przyjemność trzeba zapłacić już 23 złote. Jak widać, kryzys i inflacja dotknęły każdego. Tylko czy jagodzianki od Gessler są warte ponad 20 złotych?? Postanowiłem to sprawdzić. Mam nadzieję, że moja recenzja pomoże wam w dokonaniu właściwego wyboru.

Zobacz wideo Magda Gessler radzi, co powinni zrobić właściciele restauracji, by przerwać kryzys

Jagodzianki za 23 złote. Hit czy kit?

Nie od dziś wiadomo, że za markę się płaci. Wiedzą o tym chociażby projektanci mody, których ceny ubrań potrafią przyprawić zwykłych śmiertelników o zawrót głowy. Podobnie jest też w innych branżach. Jeżeli chcemy zjeść łososia z dobrej hodowli czy owoce morza najwyższej jakości, musimy za to słono zapłacić. O tych brutalnych zasadach rynku wie z pewnością Magda Gessler, która od lat konsekwentnie buduje wizerunek profesjonalnej restauratorki i kreatorki smaku. Gwiazda wie, że do stworzenia wykwintnych dań potrzeba dobrych składników i produktów. A one najzwyczajniej w świecie kosztują. Nic więc dziwnego, że znana z mediów i prasy kolorowej osobowość telewizyjna wysoko się ceni. Jedna jagodzianka w cukierni Słodki Słony kosztuje tyle, co według niektórych internautów blacha drożdżówek z jagodami zrobionych w domu. Tylko czy przystają one do tych od Gessler? Sprawdziłem to.

Magda Gessler, 'Słodki Słony'Magda Gessler, 'Słodki Słony' Maciej Lechociński / zdj. prywatne

Pierwsze wrażenia po wejściu do cukierni

Na początku powitała mnie przemiła załoga lokalu Słodki Słony. Panie sprzedawczynie oraz kelnerki były bardzo kontaktowe i chętnie obsługiwały klientów. Powiedziały mi, że idealnie trafiłem na ciepłe jagodzianki, które ledwo co wyszły z pieca. Udało mi się ten piękny widok uchwycić na kadrze. Na srebrnych tacach wyglądały naprawdę imponująco. Poczułem się przez chwilę jak w rodzinnym domu, z którego zawsze ulatniał się zapach słodkiego pieczywa.

Magda Gessler, 'Słodki Słony'Magda Gessler, 'Słodki Słony' Maciej Lechociński / zdj. prywatne

Jeden kęs i już wszystko wiem

Po zamówieniu jagodzianki powiedziałem, że zjem ją na miejscu. Z braku miejsc siedzących w głębi lokalu wybrałem stolik blisko wejścia. To, na co od razu zwróciłem uwagę, to walor estetyczny, który dla osoby stylizującej sesje zdjęciowe i eventy jest szalenie ważny. Byłem zaskoczony tym, że obrus na stoliku, przy którym siedziałem, nie został wyprasowany. Natychmiast rozejrzałem się na około i utwierdziłem się w przekonaniu, że w innych miejscach kolorowe obrusy także są pogniecione. Lekko zrażony zabrałem się za rozkrajanie jagodzianki. Od razu ujrzałem bogate wnętrze drożdżówki z jagodami. Ucieszyłem się, że cukiernicy nie żałowali owoców i wypełnili ciasto po brzegi. Za to należy się im ogromny plus.

Jagodzianka z 'Słodko Słony', Magda GesslerJagodzianka z 'Słodko Słony', Magda Gessler Maciej Lechociński / zdj. prywatne

Jagodzianka, 'Słodki Słony', Magda GesslerJagodzianka, 'Słodki Słony', Magda Gessler Maciej Lechociński / zdj. prywatne

Mocno wyczuwalny maślany smak i nieprzesadzona kruszonka

Należę do tych osób, które kochają jagodzianki i potrafią w lecie zjeść ich naprawdę dużo. Głównie z tego powodu poprzeczka została przeze mnie podniesiona wysoko. Nie zawiodłem się. Po pierwszym kęsie jagodzianki wiedziałem już, że to jest to, czego szukałem. Idealny, nie za słodki smak jagód oraz domowe, maślane ciasto sprawiły, że od razu zrobiło mi się cieplej na sercu. Na uwagę zasługuje również kruszonka, która była idealnie krucha, a jej ilość nieprzesadzona. Jestem z tego kręgu ludzi, dla których słodkich drobinek nigdy dość, ale mimo to doceniłem ten kruszonkowy minimalizm. Czy była to najlepsza jagodzianka, którą zjadłem w moim życiu? Nie.

Jagodzianka, 'Słodki Słony', Magda GesslerJagodzianka, 'Słodki Słony', Magda Gessler Maciej Lechociński, zdj. prywatne

Wybieram domową jagodziankę od mojej mamy

Nie była to najlepsza jagodzianka, którą w życiu jadłem. Mogę to teraz głośno stwierdzić. Po wielkich emocjach towarzyszących mojej wyprawie do cukierni restauratorki uważam, że jej słodkie drożdżówki są na bardzo wysokim poziomie, ale nie są najlepsze. Wracając wspomnieniami do zeszłorocznych wakacji, wybieram jednak przepis na "Jagodzianki Lux" blogera kulinarnego Rozkosznego. Pamiętam, jak z moją mamą upiekliśmy kilka blach cudnej urody drożdżówek i przepadliśmy w tym smaku, tej kruszonce i tej idealnej proporcji składników. To były najlepsze jagodzianki mojego życia. Warto też podkreślić, że od zrobienia tych jagodzianek z pewnością nie zbankrutujecie, a wasz portfel będzie bardzo zadowolony. Na dole załączam przepis. Nie dziękujcie.

Tutaj przepis: Jagodzianki Lux Rozkosznego

Materiał nie powstał we współpracy z cukiernią "Słodki Słony". Opinia autora jest subiektywną oceną, na którą nikt nie wpłynął.

Co myślicie o jagodziankach od Magdy Gessler? Jedliście już? Macie ochotę się wybrać do lokalu Słodki Słony, żeby zakupić drożdżowe przyjemności?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.