Penelope Cruz pojawiła się ostatnio na festiwalu filmowym Tribeca, który odbywa się w Nowym Jorku. Podczas wydarzenia prezentowany jest widzom różnorodny wybór filmów, przemówień, muzyki, gier, grafiki i różnorodnych programów. Aktorka w czasie festiwalu zaprezentowała się w ultramodnej stylizacji. Całość dopełniła luksusowym dodatkiem domu mody Chanel.
Aktorka od lat zachwyca fanów urodą i eleganckim stylem. Hiszpanka nie lubi eksperymentów modowych, a jeśli już wykorzystuje w swoich stylizacjach najnowsze trendy, to zawsze filtruje je przez własny gust i styl. Tym razem więc nie mogło być inaczej. Penelope Cruz przybyła na coroczny festiwal organizowany przez Tribeca Enterprises w bardzo oryginalnej kreacji. Aktorka znana m.in. z filmu "Vicky Cristina Barcelona" zaprezentowała się w obcisłej, podkreślającej figurę różowej sukience, nawiązującej do najnowszego trendu: dopamine dressing. Wykorzystanie tendencji intensywnego koloru ubrań i dodatków, która oddziałuje na wszystkie zmysły i tym samym powoduje wzrost dopaminy, to był absolutny strzał w dziesiątkę.
Całość dopełniła przepięknym kuferkiem od domu mody Chanel. Kropką nad i był staranny, naturalny makijaż z fokusem na usta i delikatne podkreślenie oczu. Nonszalancko ułożone włosy - jakby przeczesał je wiatr, idealnie dopełniły całość i dodały sukience lekkości.
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"