Brytyjka była "milionerką" przez dziesięć minut. To, co ją spotkało później, to najgorszy koszmar

Margaret De Micheli z Wielkiej Brytanii przez chwilę wierzyła, że spełni wszystkie marzenia. Wszystko za sprawą głównej wygranej w loterii. Niestety szybko okazało się, że podczas sprawdzania kuponu doszło do niefortunnej pomyłki.

Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziecie na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo Shakira i Gerard Piqué się rozstali. Co było powodem?

Większość ludzi marzy o trafieniu "szóstki" w Lotto. Ogromne sumy, które trafiają na konta szczęśliwców, mogą odmienić życie. Margaret De Micheli z Wielkiej Brytanii również przez chwilę myślała, że spotkało ją wielkie szczęście. Później okazało się jednak, że doszło do fatalnej pomyłki i jej marzenia legły w gruzach. Mieszkanka Londynu była "milionerką" jedynie przez dziesięć minut.

Brytyjka była "milionerką" przez dziesięć minut. Nadal mieszka w zapleśniałym mieszkaniu

Jak podaje portal mirror.co.uk, Margaret De Micheli kupiła kupon loterii EuroMillions. Losowanie szczęśliwych liczb odbyło się 29 marca. Kilka dni później Brytyjka postanowiła sprawdzić swój los na lokalnej poczcie. Tam została poinformowana, że udało jej się wygrać główną nagrodę, czyli 34 miliony funtów. 74-latka była oszołomiona wiadomością. Kobiecie doradzono jednak, aby sprawdziła numery jeszcze raz w pobliskim hipermarkecie. Tam okazało się, że ekscytacja De Micheli była przedwczesna. Kupon niedoszłej milionerki nie był jednak zwycięski. Wiadomość ta zdruzgotała Margaret. Liczyła ona bowiem, że dzięki wygranej, jej 78-letni mąż będzie mógł wreszcie zrezygnować z pracy.

Wróciliśmy do normalności. Mój mąż wrócił do pracy, chciałam coś wygrać, aby mógł przejść na emeryturę - mówiła na łamach magazynu "The Sun".

Zastrzyk gotówki pozwoliłby parze także na zmianę mieszkania. Ich obecne lokum pozostawia wiele do życzenia, pokryte jest pleśnią i wilgocią. Małżeństwo marzy o zakupie własnego domku nad morzem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.