Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl
W lipcu ubiegłego roku Sylwia Bomba poinformowała o zakończeniu wieloletniego związku z partnerem, z którym wychowywała córkę Antosię. Kilka miesięcy później gwiazda "Gogglebox. Przed telewizorem" zapewniała, że nie zamierza korzystać z aplikacji randkowych. Jak dowiedział się Plotek, Sylwia Bomba zmieniła jednak zdanie, a do założenia konta na Tinderze namówiła ją koleżanka. Celebrytka bardzo szybko pożałowała tej decyzji po tym, jak potraktował ją pierwszy mężczyzna, z którym się umówiła.
Sylwia Bomba zmieniła początkowe podejście do Tindera. Doszła do wniosku, że nawiązywanie znajomości w sieci jest w XXI wieku czymś bardzo powszechnym, dlatego chciała spróbować.
Żyjemy w takich czasach, że poznawanie ludzi przez internet to absolutna norma, wiec po jakimś czasie namawiania mnie postanowiłam zrobić sobie ten profil. Niestety, akurat tym razem nie trafiłam na perłę - wyznaje w rozmowie z Plotkiem.
Mężczyzna, z którym Bomba umówiła się przez aplikację na pierwsze spotkanie, niemiło ją zaskoczył. Zniknął z pola widzenia, gdy w restauracji trzeba było uregulować rachunek.
Mężczyzna, z którym pani Sylwia umówiła się na kolację w naszej restauracji, gdy przyszło do płacenia, poszedł do toalety. Choć na biednego nie trafiło. Miał buty od Gucciego i markowe ciuchy - opowiada Plotkowi jeden z kelnerów lokalu.
Gwiazda "Gogglebox" potwierdziła nam słowa kelnera i przyznała, że zapłacenie za rachunki obojga nie stanowiło dla niej problemu. Bardzo nie spodobało jej się za to, w jaki sposób została potraktowana, w jej głowie zapaliła się ostrzegawcza lampka
Tak, zapłaciłam za kolację, dla mnie to nie był problem. Dla randkowicza chyba tak. Cenię sobie niezależność. Właśnie w takich zachowaniach uwidacznia się "prawdziwe ja" mężczyzny. Warto czytać takie znaki - przyznaje Sylwia Bomba.
Celebrytka ostrzega kobiety, które spotykają się z nieznajomymi i poucza, na co należy zwracać uwagę.
Jeśli mężczyzna nie zapłaci za kawę, to raczej nie spodziewajcie się dziewczyny bukietów z poczty kwiatowej. Detale są bardzo ważne. Właśnie takie szczegóły mówią najwięcej o człowieku. To, jak podchodzi do innych osób, jak traktuje kelnera w restauracji lub starszą panią na chodniku - opowiada Plotkowi Bomba.
Jeśli ktoś przychodzi w niewyprasowanej koszuli na randkę w restauracji, a ty jesteś pedantyczna, to raczej nie wróżę wam długiego i szczęśliwego związku. Jedno jest pewne. Dostajemy tyle szacunku, ile sami sobie dajemy. A ja jestem nauczona tego, aby szanować siebie i innych - dodaje.
Finalnie była to pierwsza i ostatnia randka, na którą celebrytka umówiła się przez internet. Zrażona nieprzyjemną sytuacją zdecydowała się usunąć Tindera.
Przyznam się, że po powrocie do domu od razu usunęłam konto z Tindera - mówi nam Bomba.
Trzymamy kciuki, aby podczas kolejnych randek Sylwia Bomba nie miała już więcej przykrych przygód.
Miała być rozmowa małżonków, wyszło jak pierwsza randka. Rozmowa Chajzerów była tak niezręczna, że aż trudno było tego słuchać
Natasza Urbańska ma nowotwór. "Jestem w trakcie leczenia"
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Zanim została żoną Chajzera, zagrała w "Ukrytej prawdzie". Jej bohaterka miała jeden cel
Awantura w studiu Polsatu. "Pani nie zdaje sobie sprawy z tego, co powiedziała". Gozdyra zareagowała
Holland reaguje na aferę wokół "Nigdy w życiu". Tak mówi o Jabłczyńskiej. "Obowiązku nie ma"
Przez Wójcika nie mogło dojść do rozbiórki budynku w Katowicach. Jest przełom w sprawie
Chajzer pokazał żonę i nagrał z nią podcast. To był błąd? "Największym ryzykiem nie jest dla nich..."
Burza w sieci po filmie Książula. Urzędniczka skarbówki zabrała głos