Katarzyna Chrzanowska z "Adama i Ewy" była w śpiączce przez dwa miesiące. Pokazała zdjęcia ze szpitala

Katarzyna Chrzanowska przed laty zdobyła popularność, grając w serialu "Adam i Ewa". Obecnie aktorka na stałe mieszka w Hiszpanii. Niestety, od dłuższego czasu odczuwa poważne skutki Covid-19. Przez dwa miesiące była w śpiączce, o czym opowiedziała w mediach społecznościowych.

Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl. 

Katarzynę Chrzanowską doskonale pamiętają telewidzowie Polsatu. Wszystko za sprawą serialu "Adam i Ewa", który swego czasu cieszył się dużą oglądalnością. Później aktorka sporadycznie pojawiała się jeszcze w różnych produkcjach. Ostatni raz w 2015 roku, kiedy zagrała w "Prawie Agaty" i "Ojcu Mateuszu". Serialowa Ewa ostatecznie zdecydowała się na wyjazd z Polski i na stałe mieszka w Hiszpanii. Niestety, od stycznia ma problemy ze zdrowiem. Lekarze postawili dramatyczną diagnozę: obustronne, covidowe zapalenie płuc. O swojej kondycji Katarzyna Chrzanowska poinformowała na Facebooku. 

Zobacz wideo Piotr Gąsowski trafił do szpitala po zakażeniu COVID-19

Katarzyna Chrzanowska źle zniosła Covid-19. Była w śpiączce przez dwa miesiące

Aktorka początkowo wzbraniała się przed szpitalem i wierzyła, że sama poradzi sobie z chorobą. Niestety, z dnia na dzień było coraz gorzej. Lekarza wezwały jej córki. 

Postawiono diagnozę: obustronne, covidowe zapalenie płuc. Nie palę, żyje zdrowo więc to zabrzmiało dla mnie trochę niewiarygodnie. Potwierdzono Covid-19, więc wszystko jasne. Wirus dobrał się do moich płuc (...). Dostałam się do jednego z największych szpitali w Maladze, Szpital Uniwersytecki, oczywiście na oddział covidowy. I się zaczęło. Zmieniano mi maski tlenowe na coraz silniejsze antybiotyki. Stan raczej się pogarszał. Zdecydowano, by przenieść mnie na UCI, czyli Unidad de Cuidados Intensivo. Przez całą dobę mam stałą opiekę, ekipa się zmienia, więc poznałam dużo ludzi, każda nowa osoba przedstawia się imieniem i mówi dziś będę z tobą cały dzień - cokolwiek potrzebujesz, daj znać! Moja prowadząca lekarka zaczęła mówić o konieczności intubacji. Broniłam się powiedziałam, że wyjdę z tego sama . Potrzebuje więcej czasu. W związku z tym, bez mojej zgody, leżałam z pogarszającym się stanem - pisała dwa dni temu. 

Córki aktorki i opiekująca się nią lekarka uświadomiły jej konieczność intubacji. Katarzyna Chrzanowska ostatecznie zgodziła się na to i przebywała w śpiączce przez dwa miesiące. 

Okazało się, że nie wystarczy się obudzić, że ciało utrzymane w śpiączce odzwyczaja się od chodzenia, mówienia, samodzielnego oddychania. Jestem tu od 28 stycznia. Nie chcę myśleć, kiedy wyjdę, bo bym zwariowała. Najważniejsze, że przeżyłam i mam córki obok. Dziś czekam jak mi wyjmą rurkę z gardła i zakończę tracheotomię. Każdy dzień to mały postęp, a cała tutejsza ekipa cieszy się razem ze mną, każdy przychodzi i powtarza, że było ze mną bardzo źle i to też traktują jak swój sukces, że mnie z tego cholerstwa wyciągnęli. Nie chcę epatować choroba, bo każdy z nas ma swoje problemy. Dzielę się z tym, bo dostałam wiele zapytań.

Pomimo ciężkiego stanu zdrowia Katarzyna Chrzanowska nie traci poczucia humoru. Porównała lekarzy w hiszpańskim szpitalu do George'a Clooney'a, którego wielka kariera rozpoczęła się od serialu "Ostry dyżur". 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.