Teresa Lipowska nie przeżyłaby z samej emerytury. Podała kwotę: Miałabym biedę, gdybym miała tylko to

Teresa Lipowska nie ukrywa, że z samej przysługującej jej emerytury nie byłaby w stanie się utrzymać. Gwiazda "M jak miłość" cieszy się, że cały czas jest w stanie pracować.

Więcej o życiu gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl

Na gigantyczną inflację i rosnące błyskawicznie ceny narzekają obecnie wszyscy Polacy. Drożeje praktycznie wszystko, od paliwa po żywność, a sytuacja z dnia na dzień staje się bardziej problematyczna. Coraz wyższe koszty życia skłaniają do podejmowania dodatkowych prac, jednak nie wszyscy są w stanie sobie na to pozwolić. Teresa Lipowska w rozmowie z Wideoportalem przyznała, że gdyby musiała utrzymywać się wyłącznie z emerytury, miałaby spory kłopot.

Zobacz wideo Teresa Lipowska o pracy bez Witolda Pyrkosza

Teresa Lipowska komentuje wysokie ceny i zdradza wysokość emerytury

Teresa Lipowska jest aktywna zawodowo od ponad 70 lat. Aktorka debiutowała na wielkim ekranie w 1950 roku rolą w filmie "Pierwszy start". W 2000 roku otrzymała angaż w serialu "M jak miłość", a w rolę nestorki rodu Mostowiaków wciela się do dziś. Mimo pojawiających się co jakiś czas plotek, jak na razie nic nie wskazuje na to, aby Lipowska miała zrezygnować z telenoweli TVP.

Aktorka została zapytana przez dziennikarza Wideoportalu o wysokie ceny w sklepach. Lipowska przyznała, że cieszy się, iż cały czas jest w stanie pracować i dorabiać do emerytury.

Gdybym miała tylko emeryturę, to miałabym biedę. Natomiast jestem aktorką ciągle pracującą. Niedawno jeden film skończyłam - "Uwierz w Mikołaja". Mam cały czas "M jak miłość". Mam bardzo dużo spotkań z widzami, ze swoją książką, które uwielbiam zresztą. Pięć lat temu wydałam książkę. I z tą książką jeździłam sporo - powiedziała aktorka.

Lipowska dodała, że nie ma obecnie dużych potrzeb, ale mimo to, gdyby nie praca, nie starczałoby jej pieniędzy. Podkreśliła jednak, że najważniejsze jest dla niej zdrowie.

Ja mam małe potrzeby w tej chwili. I tak jak powiedziałam, gdybym miała tylko 2200 zł, to byłoby trochę ciężko, ale nie narzekam. Ja jestem optymistką, byle bym była zdrowa. To jest dla mnie najważniejsze - podsumowała gwiazda "M jak miłość".

W rozmowie z Wideoportalem Lipowska przypomniała również sytuację sprzed dwóch lat, za którą została skrytykowana. Aktorka w "Pytaniu na śniadanie" narzekała wówczas na wysokość emerytury, którą dostaje po tylu latach pracy. Skarżyła się również, że nie otrzymuje obiecanych dopłat do leków dla seniorów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.