Jacek "Budyń" Szymkiewicz nie żyje. Monika Brodka: "Żegnaj, mistrzu". Miał 48 lat

Jacek "Budyń" Szymkiewicz zmarł w nocy z 11 na 12 kwietnia. O śmierci artysty poinformowała jego żona. Wiele gwiazd pożegnało muzyka w mediach społecznościowych.
Jacek Szymkiewicz
fot. AW

Więcej aktualnych informacji o gwiazdach znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl.

Jacek Szymkiewicz, znany w środowisku artystycznym jako Budyń, nie żyje, o czym powiadomiła jego żona w mediach społecznościowych. Smutna informacja była szokiem dla wielu artystów. Muzyk niedługo przed śmiercią założył nowy zespół. Lider zespołu Pogodno miał zaledwie 48 lat.

Zobacz wideo

Jacek "Budyń" Szymkiewicz nie żyje. Muzyk miał 48 lat

Żona artysty zamieściła niepokojący wpis na Facebooku tuż po śmierci męża.

Najukochańsi, dzisiaj w nocy zmarł mój mąż Jacek Szymkiewicz. Chciałabym móc napisać, że to żart, że to nasze wygłupy, ale to jest ten, że to prawda. Nie mam więcej słów i nie wiem jak, i co. No bo jak bez niego? - napisała.

W sieci pojawiły się kondolencje, a wielu muzyków pożegnało artystę. Wśród nich m.in. Monika Brodka, która miała okazję współpracować z Szymkiewiczem. Zamieściła kolaż ze zdjęć artysty.

Żegnaj, mistrzu. Żegnaj wariacie - napisała Brodka na Instagramie.
Monika Brodka pożegnała w sieci Jacka Szymkiewicza
Monika Brodka pożegnała w sieci Jacka Szymkiewiczafot. instagram.com/missbrodka

Wokalistka Adrianna Styrcz także nie kryła miłych słów pod adresem muzyka.

Odszedł, nie wiem, gdzie... dobry, wrażliwy, cudownie zwariowany człowiek, któremu nigdy nie umiałam cokolwiek mieć za złe, bo tak mnie stymulował słowami i swoim zaśpiewem (...) Nie znałam nigdy nikogo takiego, ten egzemplarz jest nie do podrobienia.

Jacek Szymkiewicz współpracował z kilkoma zespołami. Był znany z grupy Pogodno, której był założycielem. Wypromował m.in. "Orkiestrę" czy "Panią w obuwniczym". Grał także z zespołem Babu Król. Rozwijał też karierę solową. Nagrał dwie płyty: "Kilof" i "Baset". W ostatnim czasie wraz z grupą Chango wydał album "Ukryte do wiadomości". Wiele tekstów na ostatniej płycie dotyczyły przemijania. Rodzina nie poinformowała o przyczynie śmierci muzyka.

Więcej o: