Więcej ciekawych newsów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Żora Korolyov odszedł niespodziewanie 21 grudnia bieżącego roku. O jego śmierci poinformowała narzeczona tancerza, Ewelina Bator. Jak podają media, 34-latek zasłabł w domu i pomimo przeprowadzonej reanimacji nie udało się go uratować. Nieoficjalnie mówi się, że przyczyną śmierci miało być zapalenie mięśnia sercowego. Najbliżsi mężczyźni upamiętniają jego życie w mediach społecznościowych.
24 grudnia partnerka Żory opublikowała wzruszający wpis i zdjęcie na Instagramie, na którym pozuje wraz z tancerzem:
Kochanie, jesteś moją pierwszą gwiazdką - czytamy w opisie do zdjęcia.
Dalej we wpisie umieszczony został wiersz "Śmierć jest niczym" autorstwa Henry'ego Scott Hollanda.
Śmierć jest niczym. To tak, jakbym się wymknął do sąsiedniego pokoju. Jestem wciąż sobą i ty jesteś sobą. Czymkolwiek dla siebie byliśmy, tym jesteśmy nadal - czytamy w poście.
Żora Korolyov przez ostatnie lata był związany z Eweliną Bator. Zanim jednak narodziła się między nimi miłość, tancerz był mężem Anny Kuznetsovej. Para doczekała się córki, która w grudniu skończyła 11 lat. Sonia podzieliła pasję ojca. Mężczyzna wielokrotnie chwalił się, że ta uczęszcza na lekcje tańca i uwielbia akrobatykę. Partnerka Żory we wcześniejszym wpisie na Instagramie pożegnała mężczyznę i poprosiła obserwatorów, by nie spekulowali na temat przyczyny jego śmierci.
Rodzinie i przyjaciołom zmarłego składamy kondolencje.