Więcej ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Olga Bołądź na swoje brazylijskie wakacje wyjechała z partnerem. Wygląda na to, że para spędza w Rio de Janeiro niezapomniane chwile.
Nieważne gdzie. Ważne z kim - napisała na Instagramie.
Partnerem aktorki, znanej przede wszystkim z produkcji Patryka Vegi, jest przedsiębiorca - Kuba. Zdjęciami z urlopu Bołądź dzieli się z fanami. Komentujący chętnie wysyłają jej pozdrowienia. Zazdroszczą też słońca.
Przywieźcie to słońce do Polski. Piękne widoki, miłego odpoczynku!
Uważajcie na rekiny! - zażartował jeden z fanów.
Na razie same kraby i rozgwiazdy - odpowiedziała aktorka.
Chociaż artystka podkreśla, że najważniejsze jest dla niej towarzystwo ukochanego, to nie kryje, że wyjazd do Brazylii to spełnienie marzeń. To dlatego tak chętnie dzieli się niemal każdą spędzoną tam chwilą.
Pod fotografią z Copacabany zapytała fanów:
A czy wy macie jakieś miejsca, które zawsze chcieliście odwiedzić?
Tak. Zanzibar i USA!
Dużo w życiu widziałem, ale ty zawsze mnie zaskakujesz - padły odpowiedzi komentujących.
Swój wypoczynek Bołądź spędza aktywnie. Aktorka cieszy się słońcem na brazylijskich plażach, pływa na desce i przemierza dżunglę śpiewając polskie piosenki. Wieczorami czerpie z oferty miasta. Na stories zamieszcza filmiki z restauracji i nagrywa artystów dających koncerty w lokalnych klubach.
Więcej zdjęć Bołądź z Brazylii znajdziecie w galerii.
Jak wam się podobają takie wakacje? Też tęsknicie już za słońcem?
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
Nawrocka trafiła z kolorem, ale zawiódł fason. "Przywołuje skojarzenie z uniformem kościelnym"