Premiera filmu "Dziewczyny z Dubaju" zbliża się wielkimi krokami, a napięcie potęguje zamieszanie, jakie od kilku tygodni panuje wokół produkcji. Główna rola w kontrowersyjnym filmie przypadła Paulinie Gałązce. To utalentowana aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna, której potencjał dostrzegły również Doda i reżyserka Maria Sadowska. Co o niej wiemy?
Paulina Gałązka w 2013 roku ukończyła z wyróżnieniem Łódzką Szkołę Filmową na wydziale aktorskim. Jeszcze jako studentka zdobyła główną nagrodę na międzynarodowym festiwalu szkół teatralnych. Po zakończeniu nauki rozpoczęła pracę w warszawskim teatrze Ateneum. Zadebiutowała w sztuce "Tramwaj zwany pożądaniem" w reżyserii Bogusława Lindy.
Kariera Pauliny Gałązki nabierała tempa. Można ją było oglądać m.in. w sztuce "Ojciec", w której partnerowała wybitnemu Marianowi Opani. W 2018 roku zagrała również główną rolę w "Antygonie".
Gałązka wystąpiła do tej pory także w wielu filmach oraz serialach i to nie tylko w Polsce, ale też w Rosji, Norwegii i w Niemczech. Jej grę aktorką można było podziwiać m.in. w: "Kobiecie sukcesu", "Powidokach", "Córkach dancingu" oraz "Juliuszu". Gałązka jest też dobrze znana fanom seriali. Grała w "Skazanych", "Pierwszej miłości", "Znakach" i "Furiozie".
Paulina Gałązka urodziła się 21 sierpnia 1989 w Warszawie. Jej mężem jest aktor i reżyser norweskiego pochodzenia Sindre Sandemo. Para pobrała się w czerwcu 2016 roku. Aktorka prowadzi konta na portalach społecznościowych, gdzie pokazuje kulisy życia zawodowego i prywatnego.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."