Dramat Cristiano Ronaldo. Piłkarz postanowił się przeprowadzić. W poprzedniej rezydencji problem stwarzały... owce

Cristiano Ronaldo i jego rodzina byli zmuszeni zmienić jedną rezydencję na drugą. Powodem przeprowadzki były beczące owce, które budziły całą rodzinę.

Cristiano Ronaldo został ponownie zawodnikiem drużyny Manchesteru United. Z tego powodu przeniósł się wraz z rodziną do rezydencji wartej sześć milionów funtów. Jednak napastnik wraz partnerką i dziećmi opuścili posiadłość już po niecałym tygodniu. Powodem wyprowadzki był nieznośny hałas, który budził ich każdego ranka.

Zobacz wideo Georgina Rodriguez chciała pokazać, jak ćwiczy. Całe show skradła córka Cristiano Ronaldo

Cristiano Ronaldo musiał zmienić miejsce zamieszkania z powodu beczenia owiec

Rezydencja, w której zamieszkał Cristiano Ronaldo, znajdowała się pośród pól i lasów. Miało to być miejsce pełne spokoju, gdzie piłkarz mógłby odpoczywać. Jednak okazało się inaczej. Według "The Sun", owce, które znajdowały się w pobliżu, beczały tak głośno, że rodzina postanowiła zmienić miejsce zamieszkania. 

Chociaż posiadłość jest piękna i jest położona wśród pól i lasów, w pobliżu znajdowały się również owce, które są bardzo hałaśliwe wczesnym rankiem. Ronaldo to prawdziwy profesjonalista, który dużo czasu poświęca na odpoczynek i regenerację po meczach, więc zdecydowano, że najlepiej będzie, jeśli on i jego rodzina się przeprowadzą - podaje źródło.

Ronaldo z rodziną przeprowadził się do hrabstwa Cheshire. Okazuje się, że nowy dom znajduje się blisko tego, gdzie Cristiano mieszkał podczas swojego poprzedniego pobytu w Wielkiej Brytanii. Na terenie posiadłości jest basen, sala kinowa i garaż, który pomieści cztery samochody. Posesja wyposażona jest w kamery i bramy elektryczne. Dodatkowo dom piłkarza pozostaje pod ochroną strażników.

Ronaldo mieszkał blisko podczas swojego poprzedniego pobytu, więc czuje się jak w domu. Jego dzieci są w prywatnej szkole i ma nadzieję, że kiedy ucichnie szum związany z jego powrotem do United, może zabrać Georginę i pokazać jej swoje ulubione lokalne miejsca.

A wy? Co sądzicie? Czy beczenie owiec było wystarczającym powodem, aby opuścić rezydencję wartą sześć milionów funtów?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.