Wygląda na to, że pięć minuty sławy Marianny Schreiber skończy się szybciej, niż przypuszczaliśmy. Pomimo ogromnego rozgłosu w mediach, żona ministra PiS-u odpadła z programu "Top Model". O jej odejściu z show zadecydowała sesja zdjęciowa z nieposłusznym koniem, którego 28-latka nie potrafiła okiełznać. Po wyemitowaniu odcinka niestrudzona Schreiber opublikowała na Instagramie obszerny wpis, w którym pożegnała się z programem TVN-u.
Na początku wpisu Schreiber wyznała, że udział w show to dla niej przygoda życia, dzięki której udało jej się wiele zmienić. Żona ministra PiS-u zaznaczyła, że niczego nie żałuje.
Udział w programie "Top Model" to była dla mnie przygoda życia i tak jak mówiłam, te kilka dni czasem wystarczy, by wpłynąć na wewnętrzne zmiany w człowieku, aby mógł dokonać zmian daleko idących. Gdybym mogła cofnąć czas - zrobiłabym to raz jeszcze. Niczego nie żałuje. Poznałam cudownych ludzi. Każdy dzień z nimi był dla mnie jedną z najlepszych przygód życia.
Udział w programie "Top Model" dał Schreiber energię do działania i chęć realizacji planów. Choć jej przygoda trwała zaledwie kilka dni, to "zdziałały one cuda".
Można by powiedzieć, że narodziłam się na nowo i gdyby nie ten udział... Intensywny (w telewizji widzimy przyspieszenie level hard) i krótki, to nie robiłabym tego co robię teraz. Ja jestem wygrana (choć się nie nachapałam, jak to w kabarecie było) dla siebie, planów, celów. Kilka dni w takim programie - działa cuda! Naprawdę.
Będziecie tęsknić?
Córka znanej aktorskiej pary robi furorę w "Top Model". Za kulisami wyjawiła, kim są jej rodzice
Wywiad Nawrockiej ujawnił, czego wciąż nie potrafi ukryć. "Świetnie to pokazała, opowiadając o nałogach męża"
Rozwód Wiśniewskich nie nastąpi szybko. Pojawiły się nowe informacje
Michel Moran zdradza swój przepis na "najlepszą dietę". Prostszej rady nie usłyszycie
Nikt nie widział Lady Gagi od miesiąca? "Wszyscy w jej otoczeniu myślą, że..."
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Anna Karwan musiała od tego uciec. Padły słowa o "toksycznych sytuacjach"
Zaczęło się od niewinnego newsa. Chwilę później prowadzący TVN24 płakali ze śmiechu
Faustyna Martyniuk nie wytrzymała. Zabrała głos ws. Daniela