Syn Andrzeja Leppera bankrutem. Dom Tomasza poszedł pod młotek. Cena wywoławcza wynosi 400 tysięcy złotych

Syn Andrzeja Leppera, Tomasz Lepper, ma nie lada problemy finansowe. Pod młotek trafiły jego ostatnie nieruchomości w okolicach Darłowa. Jak donosi "Super Express", cena wywoławcza nowego, wciąż niepomalowanego domu wynosiła 400 tys. zł.

Jak donosi "Super Express", syn Andrzeja Leppera zbankrutował. We wtorek miała odbyć się aukcja ostatnich elementów własności byłego przywódcy Samoobrony. Należą do nich malowniczy dom i przestronna obora w okolicach Bałtyku. Na zakup nieruchomości nie było chętnych, co - jak się okazuje - daje Tomaszowi Lepperowi chwilę spokoju.

Zobacz wideo Biznesy gwiazd. Niektórym udało się odnieść sukces!

Anna KalataJej metamorfoza przeszła do historii. Co robi i jak dzisiaj wygląda Anna Kalata?

Dom Andrzeja Leppera poszedł pod młotek. Jego syn zbankrutował

Problemy finansowe Tomasza Leppera zostały ujawnione już w 2015 roku, kiedy to w Urzędzie Gminy Darłowo pojawiło się ogłoszenie o licytacji komorniczej 70 hektarów ojcowskich włości Leppera w Zielnowie. W 2018 roku doszło do kolejnych licytacji, które pozbawiły Leppera kolejnych 11 hektarów ziemi (które zlicytowano za 121 tys. zł) oraz ciągnika rolniczego (za 158 tys. zł).

Wczoraj odbyła się już druga licytacja domu, który mężczyzna w dalszym ciągu zamieszkuje wraz ze swą małżonką Elwirą. Cena wywoławcza nowego, wciąż niepomalowanego domu wynosiła 400 tys. zł, mimo że komornik wcześniej wycenił nieruchomość na kwotę 600 tys. zł. Dom o powierzchni użytkowej 155 mkw. znajduje się w spokojnej okolicy powiatu darłowskiego, oddalonej o około cztery kilometry od wybrzeża Bałtyku. Przy domu stoi także obora o robiącej wrażenie powierzchni 737 mkw., którą można było nabyć za 191 tys. zł (przy oszacowanej wartości rynkowej wynoszącej 287 tys. zł). 

Teresa LipowskaLipowska nie jest w dobrej kondycji. "Czuję się przytłoczona fizycznie i psychicznie"

Jak donosi "Super Express", brak zainteresowanego kupnem nieruchomości daje Tomaszowi Lepperowi pół roku spokoju, bo dopiero po tym czasie wierzyciele będą mogli wnieść do sądu o kolejną licytację.

Więcej o: