Kochanka Borisa Johnsona zdradziła szczegóły ich romansu. Zapraszał ją do domu pod nieobecność żony. "Czułam się niezręcznie"

Jennifer Arcuri przez kilka lat była kochanką Borisa Johnsona. Bizneswoman zdradziła szczegóły ich romansu.

Jennifer Acruri jest dobrze znana zagranicznym mediom. Swego czasu kobieta ponoć była bardzo częstym gościem w domu Borisa Johnsona, z którym miała romans. Modelka i bizneswoman zdradziła pikantne szczegóły ich relacji, która trwała od 2012 do 2016 roku, w czasie kiedy Johnson był jeszcze w związku małżeńskim z Mariną Wheeler. Jak przyznała, regularnie widywała się z premierem. Ponoć połączyła ich miłość do literatury, a dopiero później zaczęli wymieniać ze sobą intymne wiadomości. Potem ich znajomość przerodziła się w romans.

Kalina JędrusiakKalina Jędrusik żyła w otwartym związku. Lista jej kochanków jest długa, dla jednego chciała zostawić męża

Zobacz wideo Wielka Brytania. Czy zniesienie obostrzeń do 21 czerwca jest możliwe?

Jennifer Arcuri o romansie z Borisem Johnsonem

W rozmowie z "The Sunday Mirror" Arcuri ze szczegółami opisała jedno ze spotkań z Johnsonem, do którego doszło w jego domu w Londynie, gdzie na co dzień mieszkał z żoną i dziećmi. Była modelka i bizneswoman wyznała, że na chwilę przed stosunkiem czytali "Makbeta", co było ich grą wstępną. Dodała też, że było to dla niej nieco krępujące, że spotykają się w domu ówczesnego burmistrza Londynu, ale nie potrafiła uciec przed pożądaniem.

Przeszliśmy do czytania "Makbeta", co było rodzajem rutynowej gry wstępnej. Powiedziałam: Przejdźmy do ciekawszych rzeczy, a on na to: Uwielbiam to w tobie, że po prostu chcesz przejść do tego, co najlepsze. (...) Po tym, jak się kochaliśmy… Czułam się niezręcznie, będąc tam w jego rodzinnym domu i widząc go w takim stanie, ale nie mogłam powstrzymać się przed uczuciem pożądania - wyznała.

To niejedyna sytuacja, w której Jennifer Arcuri czuła się niezręcznie. Kobieta wyznała, że będąc w domu Johnsona, została w nim na chwilę sama. Polityk w tym czasie udał się do sklepu po ser, którego zabrakło do dania przygotowywanego dla kochanki.

Nalał czerwonego wina do dwóch kieliszków, ale musiał iść do sklepu na rogu, kiedy zdał sobie sprawę, że zapomniał o serze. To było najbardziej dziwaczne uczucie, niezręczny moment. Pomyślałam: Zostawiasz mnie samą w swoim domu? - relacjonowała Arcuri.
Ledwo umie znaleźć swoje skarpetki, nie mówiąc już o ugotowaniu obiadu. To było okropne. Było rozmoczone i wiotkie. Ten człowiek był kompletnie bezużyteczny w kuchni - skomentowała danie przyrządzone przez Johnsona.

Kochanka Borisa Johnsona w rozmowie z "The Sunday Mirror" dodała, że premier właściwie niewiele mówił o swojej rodzinie, jednak ona też nie dopytywała go o bliskich i jego życie rodzinne. Mimo wszystko we dwójkę starali się kryć ze swoim romansem i po wspomnianym spotkaniu w domu Johnsona jego kochanka dała mu instrukcje, co ma zrobić po jej wyjściu (od którego minęło 10 minut i Marina Wheeler wróciła do domu). Jennifer Arcuri kazała Borisowi Johnsonowi pozmywać naczynia po ich posiłku, a także opróżnić kosz ze śmieciami, do którego poleciła wyrzucić jej pończochy pozostawione przy blacie kuchennym.

Boris Johnson i Marina Wheeler rozstali się w 2018 roku, niedługo przed tym, jak na jaw wyszedł romans premiera z Jennifer Arcuri. Obecnie polityk związany jest z Carrie Symonds, z którą w kwietniu ubiegłego roku doczekał się syna. Myślicie, że odniesie się do wypowiedzi Arcuri, której udzieliła dla "The Sunday Mirror"?

Plotek już drugi raz przyłącza się do zbiórki organizowanej przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich i zbiera na koszyczki wielkanocne dla seniorów. Wesprzyjmy starsze, samotne osoby. Liczy się każda złotówka!