Meghan Markle żąda od tabloidu ponad dwóch milionów dolarów. Chce je dostać w ciągu 14 dni. "To minimalna kara"

Meghan Markle wygrała walkę z brytyjskim magazynem "Mail on Sunday". Tabloid jakiś czas temu opublikował treść jej prywatnego listu do ojca. Była księżna Sussex nie przeszła obojętnie obok tej sprawy. Żąda zadośćuczynienia w kwocie ponad dwóch milionów dolarów.

"Mail on Sunday" w 2019 roku ujawnił treść prywatnej korespondencji Meghan Markle z ojcem. Relacja Thomasa Markle z córką pogorszyła się z chwilą, kiedy aktorka dzięki związkowi z Harrym dołączyła do rodziny królewskiej. Była księżna Sussex nie wyraziła zgody na publikację na łamach prasy pełnego żalu listu do rodzica. Zawalczyła o sprawiedliwość na drodze sądowej. Po przegraniu pierwszych etapów sprawy w końcu zyskała przychylność londyńskiego Sądu Najwyższego. Teraz domaga się zadośćuczynienia i pokrycia kosztów procesu. 

Thomas Markle i Meghan MarkleUjawniono wiadomości, które Harry tuż przed ślubem wysłał do ojca Meghan. Rzucają zupełnie nowe światło na ich konflikt

Meghan Markle żąda zwrotu kosztów sądowych 

2 marca odbyła się rozprawa, podczas której omawiano kwestię finansową związaną z trwającym od dawna procesem Meghan Markle z gazetą "Mail on Sunday". Prawnicy byłej księżnej wezwali drugą stronę sporu do zapłaty 1,5 miliona funtów, czyli około 2,1 miliona dolarów tytułem pokrycia kosztów sądowych. Termin pierwszej wpłaty, która ma być równowarta połowy żądanej kwoty, mija po czternastu dniach od wydania decyzji sądu. 

Meghan Markle, księżna DianaEkspertka oceniła Meghan Markle u Oprah Winfrey. "Zachowuje się jak Diana"

Ian Mill, prawnik Meghan, zaznaczył, że nałożenie na tabloid kosztów rozprawy jest sprawiedliwą, proporcjonalną do zysku gazety i minimalną w stosunku do wyrządzonych szkód niematerialnych karą. 

To sprawiedliwa kara. Główną pobudką, dla której powód zwraca się o wydanie zakazu publikacji i rozpowszechniania prywatnego listu, jest działanie odstraszające dla przyszłych, ewentualnych sprawców naruszeń - wyznał adwokat.

Według agencji prasowej Reuters, Markle oczekuje również oficjalnych przeprosin i umieszczonej na okładce "Mail on Sunday" oraz na stronie głównej powiązanego z magazynem portalu oświadczenia, że wygrała sprawę. Informacja ta ma znajdować się we wskazanym przez jej prawników miejscu "przez co najmniej sześć miesięcy". 

Zobacz wideo Jak Meghan Markle radzi sobie w kuchni? Pokazała przed kamerami swój nowy talent!