Meghan Markle jest "nieszczera". "Od początku planowała odejść z rodziny królewskiej". Były przyjaciel księżnej Diany zabrał głos

Robert Jobson, który jest królewskim biografem i byłym przyjacielem księżnej Diany, bardzo surowo ocenił Meghan Markle i księcia Harry'ego. Obojgu się oberwało.

Królewski ekspert i biograf Robert Jobson ocenił ostatni wywiad księcia Harry'ego, a także plany byłej książęcej pary dotyczące rozmowy u Oprah Winfrey. Uznał wprost, że Meghan Markle nigdy nie była szczera i od samego początku planowała odejść z rodziny królewskiej, natomiast książę Harry, jego zdaniem, zmienił się pod jej wpływem nie do poznania.

Książę HarryZnana dziennikarka nazywa Harry'ego "głupim i rozpuszczonym playboyem"

Zobacz wideo Książę Harry i Meghan Markle. Odejście z rodziny królewskiej miało swoje konsekwencje

Meghan Markle jest "nieszczera i zawsze planowała odejść z rodziny królewskiej", a Harry'ego trudno rozpoznać

Robert Jobson najwyraźniej nie jest fanem Meghan Markle, w której widzi przyczynę niekorzystnej przemiany księcia Harry'ego. Królewski biograf wystąpił w True Royalty TV, gdzie nie przebierał w słowach, oceniając byłą książęcą parę. Najpierw uznał, że Meghan Markle tak naprawdę nigdy nie wiązała swojej przyszłości z rodziną królewską.

Myślę, że od samego początku miała plan, że nie będzie się trzymać rodziny królewskiej i nie zajęło to dużo czasu zanim jej podziękowała. Rodzina królewska zrobiłaby wszystko, co w jej mocy, by jej pomóc, gdyby tylko ona chciała - skomentował.

Robert Jobson stwierdził również, że książę Harry zupełnie się zmienił pod wpływem swojej "nieszczerej żony" i obecnie trudno go rozpoznać.

Tina Frey i Amy PoehlerZłote Globy 2021. Kogo zobaczymy i kto poprowadzi galę?

Oczywiście nie tylko Robert Jobson jest zbulwersowany zachowaniem Meghan i Harry'ego. Gdy królowa Elżbieta II odebrała im przywileje, a Harry'emu zasługi wojskowe, jej wnuk zabrał głos, niejako podważając zdanie monarchini. Uznał bowiem, że niezależnie od wszystkiego nadal służy Wielkiej Brytanii. Były rzecznik prasowy Pałacu Dickie Arbiter ocenił jego wypowiedź jako "niedojrzałą, niemiłą i nadąsaną".

Można się spodziewać, że kolejna fala krytyki wyleje się na parę tuż po jej wywiadzie u Oprah Winfrey.