Jacek Kurski podczas finału "The Voice of Poland" opowiedział o chorobie Rinke Rooyensa. "Jesteśmy z tobą"

Jacek Kurski podczas sobotniego finału "The Voice of Poland" podziękował między innymi produkcji show, firmie "Rochstar", której właścicielem jest Rinke Rooyens. Prezes TVP nawiązał również do choroby męża Joanny Przetakiewicz.

Za nami finał 11. edycji programu "The Voice of Poland". Zwycięzcą show został Krystian Ochman z drużyny Michała Szpaka, który w muzycznym pojedynku pokonał Adama Kalinowskiego z teamu Tomsona i Barona. Uczestnik, do którego powędrowała statuetka, nie krył łez wzruszenia, a w przemowie podziękował rodzicom, bez których nie byłby zaangażowany w muzykę. 

'The Voice of Poland'"The Voice of Poland". Wiemy, kto wygrał! Walka była niezwykle zacięta

"The Voice of Poland". Jacek Kurski opowiedział o stanie zdrowia Rinke Rooyensa

Tuż przed ogłoszeniem zwycięstwa na scenie "The Voice of Poland" pojawił się Jacek Kurski, który przekazał prowadzącym kopertę z wynikami. Prezes zarządu TVP podziękował produkcji za przygotowanie show w pandemicznych warunkach, a także wspomniał Rinke Rooyensa, który zmaga się z chorobą. Kurski zdradził, że mąż Joanny Przetakiewicz zdrowieje, jednak nie wspomniał, o jaką chorobę chodzi. Można jedynie się domyślać, z jakimi problemami się zmaga:

Dziękuję firmie produkującej, a w szczególności pozdrawiam Rinke Rooyensa, który swoją walkę na dużo ważniejszym froncie prowadzi i wygrywa. Jesteśmy Rinke z tobą – przyznał Jacek Kurski.

Do pozdrowień dołączył się także prowadzący show Tomasz Kammel.

Zobacz wideo Joanna Przetakiewicz pokazała niepublikowane wideo z wesela

Przypomnijmy, że o walce z chorobą opowiedział Rooyens i jego ukochana w wywiadzie dla "Vivy!". Producent w lutym zachorował na ciężkie zapalenie płuc, a jego stan z każdą chwilą się pogarszał. Joanna Przetakiewicz postanowiła zadzwonić do jego ojca, by ten przyjechał do Warszawy i zobaczył się z synem:

Gdy zobaczył syna, powiedział, tego nigdy nie zapomnę, że Rinke jest jak "tonący ptak", że już nic do niego nie dociera… Patrzyłam na niego. Leżał bez ruchu, pod kroplówkami, miał zamknięte oczy. Czy naprawdę mogłabym go stracić? Czy trzeba strachu, by przewartościować życie, dostrzec, co naprawdę jest ważne? - powiedziała Joanna na łamach "Vivy!".

Dyrektorka kreatywna La Manii dodała również, że choroba Rinke miała wpływ na przewartościowanie jej życia:

Był już wieczór, nie zastanawiając się, wsiadłam w samochód, wróciłam do szpitala i, stojąc nad jego łóżkiem, powiedziałam: "Kochanie, musisz wyzdrowieć! Musisz wstać, bo potrzebuję cię na kolejne 50 lat życia! Chcę być tylko z tobą i chcę być twoją żoną"– wspomina Przetakiewicz.

Joanna Przetakiewicz i Rinke RooyensJoanna Przetakiewicz opowiedziała o chorobie Rinke. "Leżał bez ruchu, pod kroplówkami". Wtedy zdecydowała się go poślubić

Mamy nadzieję, że Rinke Rooyens wróci wkrótce do zdrowia.

Więcej o: