Mikołaj Jędruszczak poniża Sylwię Madeńską. "Musiałem ją nietrzeźwą odklejać od innych facetów". Ostro mu odpowiedziała

Tenisista otworzył się na temat rozstania z Madeńską. Nie brakowało mocnych słów, a sekrety wyjawione przez Mikołaja już odbiły się w mediach szerokim echem.

Związek Sylwii Madeńskiej i Mikołaja Jędruszczaka od początku wzbudzał wiele kontrowersji. Widzowie programu "Love Island", w którym para wzięła udział, zarzucali tancerce i tenisiście nieszczerość oraz udawane emocje. Krytyczne komentarze ucichły jednak po zakończeniu show, gdy okazało się, że związek nie był wykreowany jedynie na potrzeby pokazania się w telewizji.

Zwycięska para postanowiła w pełni wykorzystać swoje pięć minut w show-biznesie i wystąpiła w "Tańcu z Gwiazdami", gdzie tańczyła razem na parkiecie. Niestety, ich wspólne pląsy przed okiem kamer nie były w stanie uratować rozpadającego się związku. Pod koniec września Mikołaj zamieścił w social mediach długie wyznanie, w którym przyznał, że czuje się skrzywdzony i cały czas kocha Sylwię, a tancerka przyznała, że nie zamierza tłumaczyć się z rozstania.

Zobacz też: Sylwia Madeńska zabrała głos po rozstaniu z Mikołajem Jędruszczakiem. "Nie podołałam temu wyzwaniu"

Mikołaj Jędruszczak zdradził kulisy rozstania z Sylwia Madeńską podczas transmisji live. Tancerka mu odpowiedziała

Para wkrótce po rozstaniu zakończyła swoją przygodę z "Tańcem z Gwiazdami", a Mikołaj postanowił wziąć urlop od mediów społecznościowych. Szybko jednak wrócił na Instagram, co wytknęli mu obserwujący. Blisko miesiąc po opublikowaniu oświadczenia o rozpadzie związku, tenisista postanowił nieco bardziej otworzyć się przed internautami na temat relacji z Sylwią.

W poniedziałek gościł w instagramowej transmisji na żywo, emitowanej na profilu portalu Przeambitni.pl. Były uczestnik "Love Island" zdradził między innymi, kiedy pierwszy raz wyznał Sylwii miłość:

To było jakoś trzy tygodnie - miesiąc po powrocie z wyspy. Zbierałem się do tego długi czas, uczuć się nie oszuka. Ja stronię od wielkich słów, lepiej pokazywać, że się kogoś kocha niż mówić - przyznał podczas live'a.

Jędruszczak nawiązał także do swojego spotkania z Julią, zwyciężczynią drugiej edycji "Love Island" i opowiedział o kulisach rozstania z Madeńską:

To był czas, kiedy Sylwia bardzo brzydko zachowała się w moim kierunku. W ogóle z nią kontaktu nie utrzymywałem.

Celebryta dodał, że mimo iż para się rozstała, cały czas utrzymywała ze sobą kontakt i informowali siebie o wyjściach:

Mimo że oficjalnie się rozeszliśmy, utrzymywaliśmy kontakt. Uczuć się nie oszuka, po jednym poście człowiek nie jest w stanie zapomnieć o uczuciach. Pisaliśmy, rozmawialiśmy przez telefon. Spotykaliśmy się, spędzaliśmy razem noc. Mieliśmy ustalenia, że po rozstaniu będziemy trzymali do siebie szacunek, informowali się o wyjściach. Ja informowałem Sylwię, ona mnie nie.

Sylwia Madeńska, Mikołaj JędruszczakSylwia Madeńska, Mikołaj Jędruszczak Kapif

Mikołaj opowiedział także o wydarzeniu, które przelało czarę goryczy:

Sylwia poszła na urodziny. Martwiłem się o nią, bo takie imprezy się różnie kończyły. Pół nocy siedziałem pod jej domem, przyjechała z kolegą pijanym, którego musiała wyciągać z samochodu. Nie była w stanie mi poświęcić 3 minut, kiedy pół nocy się martwiłem. Poinformowałem ją, że takie zachowanie jest poniżej krytyki.

Jędruszczak oznajmił wówczas Sylwii, że może być to ich ostatnie spotkanie. Mikołaj zakończył relację w momencie, gdy Madeńska zaproponowała mu rozmowę w restauracji następnego dnia:

Sylwia doskonale wie, co zrobiła, nie chcę rzucać żadnych oskarżeń [...]. Wiedząc, z kim przyjechała, jestem w stanie stwierdzić, że nie była do końca trzeźwa na umyśle.

Mężczyzna zarzucił Sylwii kłamstwo:

Sylwia wiele razy kłamała, obiecała, a później nie robiła tego. Wiele razy zawodziłem się na niej, jeżeli chodzi o zaufanie i doprowadziło mnie to do decyzji, którą obwieściłem na Instagramie.

Celebryta nie chciał jednak zdradzić szczegółowych powodów rozstania:

Konkretnego powodu nie ma. Niestety wiele razy zawiodłem się na Sylwii, nie mogłem jej ufać w żadnych sprawach. Nie jestem krystaliczny, też popełniłem błędy, ale nie popełniałem dwa razy tych samych. Z perspektywy czasu wiem, że podjąłem bardzo dobrą decyzję - przyznał.

Dodał również, że Madeńska miała do niego żal za opublikowanie wpisu na social mediach, w którym Jędruszczyk ogłosił światu, że nie jest już w związku:

Miała żal. Nie chciała, żebym to publikował, wiedziała, że to się odbije na jej karierze. Później starała się z tego wyjść z twarzą i walczyć o głosy sama [...]. Widzieliście tylko zwiastun z naszego życia, nie wiecie, jak wyglądał cały film.

Mikołaj zarzekał się także, że nie śledzi byłej w mediach społecznościowych, jednak nie zamierza jej zablokować:

Od momentu kiedy się rozstaliśmy, nie podglądałem Sylwii na Instagramie. Teraz odcinam się od tego. W ogóle nie będę śledził jej profilu. Odcinam się kompletnie od Sylwii.

Sylwia Madeńska, Mikołaj JędruszczakSylwia Madeńska, Mikołaj Jędruszczak Kapif

W pewnym momencie mężczyzna oznajmił, że Madeńska komentuje jego live incognito:

Sylwia pisze komentarze z fejkowego konta na naszym lajwie. Nawet wiem, z którego konta, ale nie będę robił jej wstydu – zaznaczył.

Tenisista opowiedział także o komentarzu, który zostawił pod fotografią, na której Madeńska pozuje w bikini. Zauważył w niej, że jego była "szybko doszła do siebie po rozstaniu" oraz zaznaczył że "ani myśli, żeby pokazywać nagie ciało na swoim profilu". Szczery komentarz Mikołaja jednak szybko zniknął z sieci, a live okazał się doskonałą okazją do sprostowania:

Umawialiśmy się, że nie będziemy budzić swojej zazdrości na social-mediach. Sylwia wiedziała, jak wpłynie zdjęcie na mnie. Zostałem oszukany, umawialiśmy się na coś innego. Popełniłem błąd w emocjach.

Mężczyzna nie myśli na razie o nowym związku:

Dalej mam w głowie Sylwię, długi czas będzie mi z głowy wychodzić. Odnowię kontakty z przyjaciółmi, których miałem ograniczanych przez Sylwię.

W pewnym momencie transmisja live została przerwana, a po jej wznowieniu Mikołaj pokusił się o kolejne szczere wyznanie na temat Sylwii:

Sylwia po raz kolejny zabalowała tak ostro. Dowiedziałem się od znajomego ochroniarza. Musiałem ją nietrzeźwą w stanie nieważkości odklejać od innych facetów [...]. Pojechałem po nią, bo w takim stanie jak była, to można było z nią zrobić wszystko. Biła mnie po twarzy, ale udało mi się ją zabrać – przyznał.

Mikołaj Jędruszczak, Sylwia Madeńska,Mikołaj Jędruszczak, Sylwia Madeńska, Kapif

Długo nie było trzeba czekać na reakcję Sylwii. Tancerka odpowiedziała swojemu ex na Instagramie i oznajmiła internautom, że nie ma zamiaru wymyślać rozbudowanej riposty:

Zapewne oczekujecie ode mnie jakiegoś komentarza w stosunku do tego przeambitnego lajwa Mikołaja. Niestety zawiodę was, nie będzie tego komentarza, ponieważ uważam, że jeżeli osoba ma jakąkolwiek klasę i jest szczerze zakochana, to nie robi lajwa na temat związku i nie opowiada tam niestworzonych historii. W Internecie nic nie ginie, do mnie też spływa wiele informacji na temat tego, co Mikołaj wyprawiał podczas naszej relacji, ale nie podzielę się tym z wami

Dobrze zrobiła, decydując się na lakoniczny komentarz?

Zobacz wideo Wywiad z uczestnikami "Love Island"