Zapłakana Doda na ostatniej ze scen filmu "Dziewczyny z Dubaju". "Nie potrzeba żadnych słów. Skończyliśmy"

Właśnie zakończyły się prace na planie filmu "Dziewczyny z Dubaju". Nie obyło się bez łez wzruszenia.

Doda od wielu miesięcy dzielnie pracowała na planie filmu "Dziewczyny z Dubaju". Kontrowersyjna produkcja będzie miała swoją premierę już 22 stycznia 2021 roku. Termin zbliża się nieubłaganie, a producentka właśnie poinformowała o zakończeniu zdjęć. Dla Dody nie był to łatwy moment. Ostatni kadr wzbudził emocje i pojawiło się wiele łez.

Zapłakana Doda na ostatnich zdjęciach do filmu "Dziewczyny z Dubaju"

Kolejny raz sprawdziło się przysłowie "wszytko co dobre kiedyś się skończy". Przekonała się o tym Doda, która właśnie zakończyła pracę na planie filmu "Dziewczyny z Dubaju". Przez wiele miesięcy artystka zdradzała nam kulisy, co rusz uchylając rąbka tajemnicy. Nic dziwnego, że koniec prac wywołał łzy wzruszenia.

Reakcję Dody zobaczycie na wideo poniżej:

Zobacz wideo Doda zapłakana na ostatniej ze scen swojego filmu
 

"Dziewczyny z Dubaju" o czym jest film?

"Dziewczyny z Dubaju" to film produkcji Doroty Rabczewskiej-Stępień i Emila Stępnia. Reżyserii podjęła się Maria Sadowska, która jest autorką m.in. produkcji "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej". Główny scenarzysta to z kolei Mitja Okorn, który stanął za kamerą "Listów do M." czy "Planety Singli". 

O projekcie jest głośno od samego początku nie tylko ze względu na obsadę filmu (a jak wiemy, ta jest niezwykła). Dużo kontrowersji wzbudza poruszana w nim tematyka. Twórcom produkcji zależy bowiem na tym, by jak najwierniej odwzorować realia tzw. afery dubajskiej, w którą zaangażowane były nie tylko polskie celebrytki i modelki, ale też gangsterzy z krajów Bliskiego Wschodu. Oparty na prawdziwych wydarzeniach film ma na celu zdemaskowanie hipokryzji polskiego show-biznesu i ukazanie prawdy.

Oprócz zagranicznych aktorów w filmie będziemy mogli zobaczyć m.in. Paulinę Gałązkę, Katarzynę Figurę, Jana Englerta, Beatę Ścibak-Englert, Katarzynę Sawczuk, Olgę Kalicką, Annę Karczmarczyk i Józka Pawłowskiego.