Irena Kamińska-Radomska przyłapana na czułym pocałunku na planie "Projekt Lady"? Zachwyca się kolegą: Dżentelmen

Irena Kamińska-Radomska - mentorka z "Projekt Lady" - nie słynie z tego, że zdradza szczegóły swojego życia prywatnego w mediach społecznościowych. Nic dziwnego, że jedno króciutkie nagranie wywołało taki szum.

Mentorka z programu "Projekt Lady" - Irena Kamińska-Radomska - w ostatnich dniach na Instagramie zapowiada kolejne odcinki nowego sezonu show, w którym występuje. Pokazała też zapowiedzi spotu ramówkowego, nad którym TVN ewidentnie pracuje, bądź surrealistycznej zapowiedzi "Projekt Lady". Jeden z postów na Instagramie wywołał niemałe poruszenie, bowiem pani Irena obejmowana jest czule przez mężczyznę z produkcji i można odnieść wrażenie, że są zatopieni w pocałunku (co prawda jednostronnym, ale zawsze to pocałunek).

Czytaj też: "Projekt Lady". Znamy nowe uczestniczki - jest mistrzyni boksu, fanka sztucznych rzęs i graczka "League of Legends"

Irena Kamińska-Radomska z "Projekt Lady" pokazuje czułości na planie

Sama mentorka też dolała oliwy do ognia, dodając do nagrania odpowiedni opis:

Czy ten dżentelmen szepcze, czy całuje?

A do tego dołączyła instagramowe hasztagi: etykieta, dama oraz lady.

 

Komentarze fanów nie pozostawiają wątpliwości - są pod ogromnym wrażeniem i nie do końca rozwikłali zagadkę - pocałunek to, czy jednak szept:

Jak romantycznie!
Zdecydowanie szepcze :)
Ten dżentelmen się przykleił do Pani i to wygląda całkiem przyjemnie.
Wolę nie wiedzieć! - piszą w emocjach.

Rzadko w takim wydaniu widzimy mentorkę - pani Irena raczej unika pokazywania szczegółów ze swojego życia prywatnego. Nie bez powodu zajmuje się profesjonalnie etykietą. Bardzo rzadko pozwala sobie na "wyluzowanie" na zdjęciach, dlatego tym bardziej interesujący jest "przyklejony", jak to określili obserwatorzy mentorki, dżentelmen.

Czytaj też: Irena Kamińska-Radomska pokazała zdjęcie z wakacji. Rozwiane włosy, rozpięta koszula... W życiu byśmy nie poznali, że to ona!

Zobacz wideo Patrycja Wieja z Projekt Lady: Rozenek mnie zabije