Mentorka z programu "Projekt Lady" - Irena Kamińska-Radomska - w ostatnich dniach na Instagramie zapowiada kolejne odcinki nowego sezonu show, w którym występuje. Pokazała też zapowiedzi spotu ramówkowego, nad którym TVN ewidentnie pracuje, bądź surrealistycznej zapowiedzi "Projekt Lady". Jeden z postów na Instagramie wywołał niemałe poruszenie, bowiem pani Irena obejmowana jest czule przez mężczyznę z produkcji i można odnieść wrażenie, że są zatopieni w pocałunku (co prawda jednostronnym, ale zawsze to pocałunek).
Sama mentorka też dolała oliwy do ognia, dodając do nagrania odpowiedni opis:
Czy ten dżentelmen szepcze, czy całuje?
A do tego dołączyła instagramowe hasztagi: etykieta, dama oraz lady.
Komentarze fanów nie pozostawiają wątpliwości - są pod ogromnym wrażeniem i nie do końca rozwikłali zagadkę - pocałunek to, czy jednak szept:
Jak romantycznie!
Zdecydowanie szepcze :)
Ten dżentelmen się przykleił do Pani i to wygląda całkiem przyjemnie.
Wolę nie wiedzieć! - piszą w emocjach.
Rzadko w takim wydaniu widzimy mentorkę - pani Irena raczej unika pokazywania szczegółów ze swojego życia prywatnego. Nie bez powodu zajmuje się profesjonalnie etykietą. Bardzo rzadko pozwala sobie na "wyluzowanie" na zdjęciach, dlatego tym bardziej interesujący jest "przyklejony", jak to określili obserwatorzy mentorki, dżentelmen.
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. "Emocje wzięły górę"
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Ministerka pokazała świadectwo syna z błędem. Zamieszanie dalej trwa. "To jest niedopuszczalne"
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Rozstanie syna długo nie dawało jej spokoju. Annę Seniuk z byłą synową łączyło coś wyjątkowego