Maja Ostaszewska zarzuca Andrzejowi Dudzie straszenie jej rodziny "ideologią" LGBT+. "Nienawiść prowadzi do tragedii"

Maja Ostaszewska po raz kolejny zabrała głos w ważnej społecznie sprawie. Aktorka nawiązała do kontrowersyjnej Karty Rodziny - pełnego homofobicznych elementów dokumentu, który został podpisany 10 czerwca przez Andrzeja Dudę.

Maja Ostaszewska wykorzystuje swoją popularność w istotnych społecznie kwestiach. Sama zwykła o sobie mówić, że jest aktywistką, czego dowodem są liczne posty w social mediach, które nawiązują do bieżących spraw wagi państwowej. W ostatnim czasie ostro wypowiadała się na temat zakazu aborcji, a teraz nie mogła przejść obojętnie obok podpisanej przez Andrzeja Dudę Karty Rodziny, w której wiele osób dopatruje się elementów homofobii. Skrytykowany między innymi przez Michała Piróga dokument zakazuje osobom homoseksualnym zawierania związków małżeńskich oraz ma "ustrzec" polską młodzież przed propagowaniem ideologii LGBT+. Maja Ostaszewska opublikowała mocny wpis, w którym uderza w Prezydenta RP. 

Zobacz wideo Michał Piróg wypowiada się również na temat ekologii!

Maja Ostaszewska stanowczo o homofobii

Maja Ostaszewska i tym razem nie mogła sobie pozwolić na milczenie, włączając się w publiczną debatę i wyrażając swoje zdanie za pomocą mediów społecznościowych. Aktorka wielokrotnie pokazywała swój stosunek do braku tolerancji, którego jest ogromną przeciwniczką. Za przejaw rozpowszechniania nienawiści uznała fakt podpisania przez Andrzeja Dudę kontrowersyjnej Karty Rodziny. Artystka przewiduje, że taka postawa polityków i przyzwolenie na dyskryminacje mniejszości może prowadzić do tragedii. 

Jako matka dwójki dzieci bardzo bym chciała, żeby Pan Prezydent ani nikt inny nie straszył mojej rodziny osobami LGBT+. Osobami, nie ideologią. Coś takiego jak ideologia LGBT+ nie istnieje. Istnieją ludzie tak różni jak ci heteroseksualni. Miliony osób w naszym kraju. Dorośli, młodzież, dzieci - czytamy na instagramowym profilu Mai. 
 

Aktorka zwróciła również uwagę na to, że Polacy borykają się z prawdziwymi problemami, którym z pewnością nie jest uczucie powstające pomiędzy osobami tej samej płci. 

Polskie rodziny borykają się z wieloma rozmaitymi problemami, mają czym się martwić, czego bać. Przemocy, problemów finansowych, zdrowotnych i wielu innych, ale z pewnością nie miłości innych ludzi. Sączona kropla po kropli nienawiść prowadzi do tragedii. Tego się obawiam i z tym nie chcę mieć nic wspólnego.

Zgadzacie się z przesłaniem Mai?