Wielu było zawiedzionych, że Jennifer Aniston nie pojawiła się na Oscarach. Wreszcie znamy powód

Jennifer Aniston była wielką nieobecną podczas tegorocznej gali rozdania Oscarów. Do tej pory nie było wiadomo, dlaczego nie pojawiła się na ceremonii. Zagadka jednak została rozwiązana!
Zobacz wideo

Po tegorocznej gali SAG Awards fani Jennifer Aniston i Brada Pitta czekali na ceremonię wręczenia Oscarów. Wszystko przez to, że chcieli zobaczyć, jak będą się zachowywać byli małżonkowie. Fotografowi udało się wtedy zrobić im zdjęcia, na których nie szczędzili sobie czułości. Możecie zobaczyć je TUTAJ. Tym samym podkręcili oni atmosferę wokół tematu powrotu do siebie.

Jennifer Aniston nie pojawiła się na Oscarach

Niestety, na Oscarach nie pojawiła się Jennifer Aniston. Nie widziała więc na własne oczy, jak jej były mąż odbiera główną nagrodę w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy za rolę w filmie Tarantino "Pewnego razu... w Hollywood". Bez wątpienia wielu było ciekawych, jak tym razem by zareagowała na sukces Brada. Fani aktorki zastanawiali się, co było powodem jej nieobecności. Czyżby nie chciała, by znowu o nich plotkowano? Okazuje się, że przyczyna jest inna i znacznie prostsza.

Do mediów trafiły właśnie informacje, że Jen uznała, że jej obecność nie jest konieczna - nie była nominowana w żadnej z kategorii, nie została też poproszona o wręczenie nagród. Dlatego nie widziała sensu, by pojawiać się na uroczystości. Jednak nie siedziała w tym czasie w domu! Razem z Courteney Cox, z którą zaprzyjaźniła się na planie "Przyjaciół", wybrała się na after party po Oscarach, zorganizowane przez Netfliksa. Wyglądała bardzo elegancko. Miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę, do której dobrała sandały. Oczywiście postawiła na prostą fryzurę, która od lat jej znakiem charakterystycznym. Zdjęcie znajdziecie w naszej galerii. 

Żałujecie, że zabrakło jej na rozdaniu Oscarów?

AW

Więcej o: