Po tegorocznej gali SAG Awards fani Jennifer Aniston i Brada Pitta czekali na ceremonię wręczenia Oscarów. Wszystko przez to, że chcieli zobaczyć, jak będą się zachowywać byli małżonkowie. Fotografowi udało się wtedy zrobić im zdjęcia, na których nie szczędzili sobie czułości. Możecie zobaczyć je TUTAJ. Tym samym podkręcili oni atmosferę wokół tematu powrotu do siebie.
Niestety, na Oscarach nie pojawiła się Jennifer Aniston. Nie widziała więc na własne oczy, jak jej były mąż odbiera główną nagrodę w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy za rolę w filmie Tarantino "Pewnego razu... w Hollywood". Bez wątpienia wielu było ciekawych, jak tym razem by zareagowała na sukces Brada. Fani aktorki zastanawiali się, co było powodem jej nieobecności. Czyżby nie chciała, by znowu o nich plotkowano? Okazuje się, że przyczyna jest inna i znacznie prostsza.
Do mediów trafiły właśnie informacje, że Jen uznała, że jej obecność nie jest konieczna - nie była nominowana w żadnej z kategorii, nie została też poproszona o wręczenie nagród. Dlatego nie widziała sensu, by pojawiać się na uroczystości. Jednak nie siedziała w tym czasie w domu! Razem z Courteney Cox, z którą zaprzyjaźniła się na planie "Przyjaciół", wybrała się na after party po Oscarach, zorganizowane przez Netfliksa. Wyglądała bardzo elegancko. Miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę, do której dobrała sandały. Oczywiście postawiła na prostą fryzurę, która od lat jej znakiem charakterystycznym. Zdjęcie znajdziecie w naszej galerii.
Żałujecie, że zabrakło jej na rozdaniu Oscarów?
AW
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę
Krupa w poruszających słowach o odejściu Piróga z TVN. "Myślałam, że się dogadają"
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"