Marcelina Zawadzka robi prawo jazdy na ciężarówkę. Teorię już zdała, a na praktykę zostało jej niewiele czasu. Po co to wszystko? Jej plany was zaskoczą

Marcelina Zawadzka w rozmowie z Interią przyznała, że udało jej się zdać egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii C, czyli na ciężarówkę. Przed nią praktyka. Po co była Miss Polonia to robi? Okazuje się, że już w styczniu pojedzie w trudnym rajdzie.

Marcelina Zawadzka, kiedy rozmawialiśmy z nią jakiś czas temu, przyznała, że w przyszłym roku pojedzie w pewnym rajdzie. Teraz jest już wszystko jasne. Była Miss Polonia nie tylko wystartuje w rajdzie Africa Eco Race, ale pojedzie w nim... ciężarówką! Nie od dziś wiadomo, że Marcelina jest miłośniczką motoryzacji, ale chyba nikt nie spodziewał się, że ponad 6 tys. kilometrów pokona właśnie w ciężarówce jako kierowca. Jak dowiedział się portal Interia.pl, Zawadzka ma już za sobą egzamin teoretyczny na prawo jazdy kategorii C. A co z praktyką? 

Marcelina Zawadzka zdaje prawo jazdy na ciężarówkę

Pokonanie rajdu, który wiedzie przez różne tereny, musi być nie lada wyzwaniem, a co dopiero przejechanie trasy ciężarówką. Marcelina Zawadzka w wywiadzie zdradziła, że prawo jazdy kategorii C było jej marzeniem. 

O tym, żeby mieć prawo jazdy na ciężarówkę, marzyłam od dawna, a kilka miesięcy temu poszłam na kurs. Zaczęłam go, zanim dostałam propozycję wzięcia udziału w rajdzie. A teraz muszę przyśpieszyć końcówkę kursu. Dzisiaj zdałam egzamin teoretyczny, nie popełniłam żadnego błędu.

- przyznała w rozmowie z PAP Life. 

Gwiazda ma mało czasu na zdanie egzaminu praktycznego, bo rajd Africa Eco Race zaczyna się już 5 stycznia w Monaco. 

Marcelina Zawadzka poprowadzi ciężarówkę w Africa Eco Race

Trasa rajdu Africa Eco Race jest naprawdę trudna. Prowadzi przez 6 tys. kilometrów i zaczyna się w Monaco, a kończy Dakarze. Zawadzka na Instagramie przyznała, że jest pierwszą Polką, która pokona tę trasę w ciężarówce. Co więcej, celem Zawadzkiej jest nie tylko meta, ale również pomoc najbardziej potrzebującym. 

Jadę jako pierwsza Polka, kierując samochodem ciężarowym. I jakby mi było mało adrenaliny, nie tylko meta jest moim celem. Podjęłam się startu, ponieważ wspólnie z Caritas Polska stworzyliśmy Misję Uratujecie.pl. Postanowiliśmy naszym startem uzbierać pieniądze bardzo potrzebne podopiecznym Uratujecie.pl. (...) Dla mnie meta to nie tylko Dakar, wiozę ze sobą ponad 15 ton mleka w proszku dla sióstr Urszulanek, które prowadzą ośrodek dla dzieci niedożywionych w Dakarze.

- pisze na Instagramie. 

Nie da się ukryć, że wzywanie, które podjęła Zawadzka, jest naprawdę ogromne. Niemniej jednak trzymamy za Marcelinę kciuki i mamy nadzieję, że uda jej się nie tylko zrealizować cel, czyli dojechać do mety, ale również pomóc najbardziej potrzebującym. 

AM

Zobaczcie, co nam Marcelina Zawadzka powiedziała o styczniowym rajdzie. 

Zobacz wideo
Więcej o: