Anna Maria Sieklucka zagra filmową Laurę, główną bohaterkę filmu i książki Blanki Lipińskiej "365 dni". Pisarka sama mówiła, że w castingu do filmu na podstawie jej powieści chciała oderwać się od najbardziej znanych nazwisk w polskim show-biznesie i... chyba się jej to udało. Kim jest Anna Maria Sieklucka?
Anna Maria Sieklucka już w październiku pojawiła się jako kandydatka do roli Laury. Przecieki do mediów potwierdziły się i od środy wiemy już na pewno, że to właśnie ona została Laurą w filmie Blanki Lipińskiej.
Anna Maria Sieklucka ma 27 lat i studiowała na Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej we Wrocławiu. Do tej pory nie ma się jeszcze czym pochwalić, jeśli chodzi o dorobek zawodowy, jednak być może po "365 dni" to się zmieni - jak na razie występowała tylko na teatralnych deskach. Aktorka ma 160 centymetrów wzrostu i pilnie strzeże swojej prywatności.
Anna Maria Sieklucka na wielkim ekranie będzie debiutować u boku Michele'a Morrone. Razem wystąpią jako ognisty duet: Laura Biel i Massimo Toricelli. Michele Morrone został przedstawiony szerszej publiczności już znacznie wcześniej, dlatego wiemy, że jest to włoski aktor i tancerz, zdobywca drugiego miejsca we włoskim "Tańcu z gwiazdami". Massimo ma doświadczenie przed kamerą, zdążył nawet zagrać w kilku miniserialach.
<<Reklama>> Książki z serii "365 dni" dostępne są w formie e-booków w Publio.pl >>
20 kg w dół po 60-tce. Nie siłownia ani dieta cud. Dowbor zdradziła swój sekret
Milion na koncie, a spokoju nie było przez lata. Zwycięzca "Milionerów" wyjawił, co stało się po wygranej
Jabłczyńska nie wróci do "Nigdy w życiu". Rozgoryczona mówi o kulisach. "Wiem dlaczego"
Tim Curry nie żyje. Legendarny aktor miał 80 lat
Rozenek na ramówce. Spójrzcie na te spodnie. "Jest świadoma, w czym wygląda korzystnie"
Gawęda nie ukrywa, jakie ma relacje ze Szczepanikiem. "U nas zakończyło się to..."
Jest akt oskarżenia przeciwko Dorocie R. To grozi piosenkarce
Występ Steczkowskiej w Sopocie rozjuszył widzów, a Młynarska wytknęła TVN błąd
Tego telefonu w "Szkle kontaktowym" nie przewidzieli. Reakcje prowadzących bezcenne