Jest czas na pracę i jest też czas na zabawę. Anna Lewandowska postanowiła na chwilę oderwać się od natłoku codziennych obowiązków i wybrała się na koncert Jennifer Lopez. Fenomenalne show wokalistki odbyło się w luksusowym kurorcie Regnum Carya w Turcji. Zabawa była przednia? To mało powiedziane. Bo oprócz tańców w trakcie koncertu, "Lewa" miała też możliwość, by osobiście spotkać się z Lopez i zrobić sobie wspólne zdjęcie.
Jennifer Lopez jak zawsze dała świetne show. Wnioskujemy to oczywiście po obszernej relacji na InstaStory Lewandowskiej. Anna czuła się jak ryba w wodzie, tańcząc do największych utworów J.Lo. A jej koncertowa stylizacja? "Lewa" postawiła na mieniące się, złote szorty, do których dobrała klasyczny top na ramiączkach oraz również złote sandałki na wysokiej szpilce.
Jednak sam koncert to nie koniec przyjemności, bo potem nadszedł czas na spotkanie Lewandowskiej z Lopez. Panie miały okazję, by zamienić ze sobą kilka słów i zrobić sobie zdjęcie, które już następnego dnia pojawiło się na Instagramie Ani.
Reakcje fanów? Są zachwyceni:
Dwie inspiracje na jednym zdjęciu. Kocham.
Uwielbiam J.LO. 50 lat i wygląda zjawiskowo. Kobieta petarda z ogromna ilością energii.
Nie mam pytań .... Dwie rakiety - czytamy.
Wy też zazdrościcie "Lewej"?
DH
Idolka nastolatek przez dekadę żyła w sekcie. "Hierarchia, ogrom nadużyć, poddani ze wzrokiem manekinów"
Julia von Stein przyłapana przez paparazzi. Stawiła się w areszcie
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Po raz pierwszy w historii programu..."
Trump znów przekroczył granicę słowami o Nicki Minaj. "Wyborca ma czuć, że to swój chłop"
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
W "The Voice of Poland" odważyły się zaśpiewać hit Bartosiewicz. Zaskakujące, jak podsumowała je piosenkarka
Rusin na Telekamerach niczym "Czerwony Kapturek dla dorosłych", a Herbuś jak z "Krainy Lodu". "Bezczelnie widoczna"
Obejrzałam "Bez kompleksów" i przeżyłam szok. Nie spodziewałam się tego, co zrobiła Rozenek
Poznaliśmy najbogatszą Polkę 2026 roku. Lewandowską i Chodakowską dzieli przepaść