Beyonce się wściekła. Jay-Z rozmawiał z inną kobietą, a zdjęcie jest już memem. Fani gwiazdy nie darowali "rywalce". Ta tłumaczy, o co chodziło

Jay-Z i Beyonce wybrali się na mecz koszykówki, ale chyba nie spodziewali się, że już chwilę później będzie mówił o tym wyjściu cały świat. Wszystko przez jedną kobietę, która podpadła diwie.

Dziś Jay-Z i Beyonce uchodzą za przykład idealnego małżeństwa, choć za sobą mają dość burzliwą przeszłość. Zwłaszcza raper, który kilka razy pozwolił sobie na skok w bok. Diwa zdrady mu jednak wybaczyła, ale nie mamy wątpliwości, że nadal przewrażliwiona jest na punkcie innych kobiet. Skąd ta pewność? Jedno wideo, które już stało się hitem internetu, jest tego najlepszym dowodem. 

Zobacz wideo

Jay-Z rozmawiał z inną kobietą, a Beyonce prawie zabiła ją wzrokiem

Beyonce i Jay-Z wybrali się na mecz koszykówki - Golden State Warriors kontra Toronto Raptors. Siedzieli oczywiście w pierwszy rzędzie, tuż obok niejakiej Nicole Curran, żony właściciela drużyny Golden State Warriors. Kobieta chciała, by Bey i Jay-Z spędzili miło czas, więc zaproponowała raperowi drinka. Zapytanie zmieniło się w dłuższą wymianę zdań, co natychmiast nie spodobało się diwie, która siedziała między nimi. Gdy jednak pogawędka trwała i trwała, Beyonce postanowiła w końcu szturchnąć Nicole, tym samym dając jej do zrozumienia, że nastał koniec ich rozmowy. A jej wzrok... naprawdę potrafi zabić. 

My płaczemy ze śmiechu, ale Nicole Curran już nie. Kobieta w rozmowie z Daily Mail wyznała, że tuż po tym zdarzeniu spłynęła na nią ogromna fala hejtu. Fani Beyonce grożą jej śmiercią. Ona natomiast tłumaczy, że chciała jedynie zaproponować im coś do picia. Nie usłyszała jednak odpowiedzi rapera, więc zbliżyła się. 

Byli naszymi gośćmi zeszłej nocy. Jako gospodyni zaoferowałam drinka. Musiałem się pochylić, żeby usłyszeć, czy chce. To tyle - mówi Nicole.

Jak się okazało, zbliżyła się zbyt blisko, a przecież jedno jest pewne - z Beyonce się nie zadziera. 

DH

Więcej o: