Keith Flint nie żyje. Wokalista znanego brytyjskiego zespołu The Prodigy został znaleziony martwy w swoim domu w poniedziałek około ósmej rano. Według wstępnych ustaleń policji jego śmierć "nie jest traktowana jako podejrzana".
Keith Flint był frontmanem The Prodigy, zespołu uważanego za legendę muzyki elektronicznej. Swój pierwszy album grupa wydała w 1992 roku, ale dopiero krążek "The Fat of the Land" z 1997 roku przyniósł The Prodigy komercyjny sukces. Zasłynęli takimi hitami, jak "Firestarter", "Breathe" i "Smack My Bitch Up".
W skład The Prodigy wchodzili Leeroy Thornhill, Liam Howlett, MC Maxim Reality oraz najbardziej charakterystyczny z całej czwórki Keith Flint. Swój ostatni album "No Tourists" wydali zaledwie kilka miesięcy temu, w listopadzie 2018 roku.
WJ
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Na konto Chwalińskiej trafi fortuna. Wyjawiła, na co chce przeznaczyć nagrodę
Widzowie festiwalu w Opolu nie wytrzymali, gdy to zobaczyli. Piszą o jednym. "Porażka"
Druzgocące doniesienia o stanie zdrowia księżnej Mette-Marit. "Badania wykazały dramatyczny..."
Dawid Podsiadło zaskoczył metamorfozą. Fani przecierają oczy ze zdumienia. "Nie do poznania"
Wściekły Trump przerwał wywiad i rzucił mikrofonem. "Albo jesteś skorumpowana, albo głupia"
Cichopek zatańczyła przed Kurzajewskim i w sieci zawrzało. "Przesada"
Woźniak-Starak znowu błyszczy w Opolu. Bończyk zachwyciła dodatkiem
Dawid Podsiadło oficjalnie ogłosił to podczas koncertu. "Jestem przeszczęśliwie..."