Keith Flint nie żyje. Wokalista znanego brytyjskiego zespołu The Prodigy został znaleziony martwy w swoim domu w poniedziałek około ósmej rano. Według wstępnych ustaleń policji jego śmierć "nie jest traktowana jako podejrzana".
Keith Flint był frontmanem The Prodigy, zespołu uważanego za legendę muzyki elektronicznej. Swój pierwszy album grupa wydała w 1992 roku, ale dopiero krążek "The Fat of the Land" z 1997 roku przyniósł The Prodigy komercyjny sukces. Zasłynęli takimi hitami, jak "Firestarter", "Breathe" i "Smack My Bitch Up".
W skład The Prodigy wchodzili Leeroy Thornhill, Liam Howlett, MC Maxim Reality oraz najbardziej charakterystyczny z całej czwórki Keith Flint. Swój ostatni album "No Tourists" wydali zaledwie kilka miesięcy temu, w listopadzie 2018 roku.
WJ
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Nazywali go gangsterem-celebrytą. Do dziś nie wiadomo, kto wydał na Nikosia krwawy wyrok
"Chodnik zastawiony paletami z paczkami PR". Andziaks odpowiada na zarzuty kobiety podającej się za jej sąsiadkę
Majka Jeżowska wprost o emeryturze. Przyznała, ile dostaje od ZUS-u. Musi wciąż pracować
Burza wokół Kamińskiej karmiącej piersią pięcioletnią córkę. Psycholożka zabrała głos: To nie troska o dziecko
"Organizm powiedział: 'stop'". Lewandowska ma problemy ze zdrowiem
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Mensah wygadała się o trudnej przeszłości Brzoski. "Gdy zapytałam..."