Każdy z nas ma jakieś kompleksy. Można z ich powodu cierpieć, pozbyć się ich, albo je po prostu zaakceptować. Agnieszka Sienkiewicz wybrała tę ostatnią opcję, choć nie było łatwo. Na początku kariery zmagała się z negatywnymi komentarzami internautów.
Znakiem rozpoznawczym aktorki są z pewnością liczne pieprzyki. Okazuje się, że z ich powodu gwiazdę spotkało kiedyś sporo nieprzyjemności. Na początku kariery Agnieszka przeczytała w sieci wiele nieprzychylnych, wręcz wulgarnych komentarzy na swój temat:
Pamiętam, jak przeczytałam jeden z pierwszych komentarzy w internecie na swój temat. Brzmiał: Ma tyle pieprzyków, że wygląda, jakby jej mucha na twarz nas*ała.
To spowodowało, że Sienkiewicz chciała pozbyć się kropeczek! Już następnego dnia udała się do dermatologa. Z czasem jednak aktorka zaakceptowała pieprzyki.
Dostałam zdjęcia z sesji do autoryzacji. Na żadnym ani jednego pieprzyka. I wiecie co? Kazałam wszystkie przywrócić! Nie żebym jakoś szczególnie je pokochała, ale są ze mną całe życie i chyba się przyzwyczaiłam - dodała.
I bardzo dobrze! Bo takie ciemne kropeczki dodają tylko i wyłącznie uroku. Tego samego zdania są internauci, którzy w komentarzach komplementują urodę Agnieszki.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie>>>
KS
Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu order. Po tych słowach Doda się odpaliła: Do gniazda
To z nim teraz spotyka się Kubicka. Szybko sam się ujawnił
Tłum gwiazd na gali Mensah i Brzoski. Chodakowska wzięła męża, ale to Pazurowie skradli show
"Żartował ze śmierci mojego ojca". Wassermann nie darowała Stuhrowi
Szyc i Nagłowska remontują dom w Hiszpanii. Internauci rozpływają się nad wizualizacją kuchni
Zamienili dom na dwupiętrowy, luksusowy apartament. Szatanowie pokazali, jak mieszkają
"Melduję się z podbitym okiem". Młynarska odezwała się 24 godziny po plastyce powiek
Dwie godziny przed występem fani dowiedzieli się, że go odwołał. Rod Stewart odezwał się do nich
To robią muzycy Kwiatu Jabłoni po zawieszeniu działalności. Jacek jest teraz... Hiacyntem, a Kasia? Sami zobaczcie