Tomasz Sekielski szczerze w sprawie Kamila Durczoka. "Znana dziennikarka opowiedziała mi, co robił"

Tomasz Sekielski pracował w TVN-ie, gdy pod adresem Kamila Durczoka padły oskarżenia o molestowanie. Jest pierwszą osobą związaną ze stacją, która głośno powiedziała, że wiedziała o zachowaniu szefa "Faktów". Dziś Sekielski żałuje, że nie reagował.

W maju Kamil Durczok przegrał sprawę z tygodnikiem "Wprost", gdzie pojawiły się artykuły, w których zarzucano mu mobbing i molestowanie seksualne koleżanek z pracy. Ówczesny kolega z pracy Durczoka, Tomasz Sekielski, przerwał milczenie.

Kamil Durczok oskarżony o molestowanie koleżanek z pracy

Sekielski w rozmowie z dziennikarką Magdaleną Rigamonti opowiedział, że wiedział o tym, do czego dopuszcza się jego kolega ze stacji TVN.

Pamiętam, jak dowiedziałem się o jednym przypadku zachowania Kamila, które może być uważane za molestowanie seksualne. Jedna znana dziennikarka opowiedziała mi, co robił, jak się zachowywał w stosunku do niej - wyznał.

O całej sprawie było głośno trzy lata temu. W tygodniku "Wprost" pojawiły się relacje kobiet, które miały być molestowane przez Durczoka. Skarżyły się, że dostawały od niego wulgarne propozycje erotyczne. On oczywiście nie przyznawał się do tego. Milczeli także świadkowie.

Tomasz Sekielski żałuje

Dziennikarz po latach żałuje, że nie zareagował i jedynie wysłuchiwał zwierzeń koleżanek. Ma wyrzuty sumienia, że nie doradził żadnej z kobiet, żeby coś z tym zrobiła. Wybór pozostawiał do jej decyzji. Jednym słowem - nie chciał się wtrącać.

Teraz sobie myślę, że może wtedy powinienem jakoś zareagować albo przekonać ją, by coś z tym zrobiła. A ja to przyjąłem do wiadomości, oczywiście współczując jej i tyle. Nie naciskałem, bo byłem przekonany, że to ona musi zdecydować. Nie powinno dojść do tego wszystkiego, jednak nie znam akt sprawy, nie wiem, kto o czym kogo informował, na ile przełożeni Kamila, szefowie wiedzieli, co się dzieje - mówił.

Durczok - sprawa w sądzie

Kamil Durczok podał do sądu dziennikarzy oraz wydawcę tygodnika „Wprost”. Oskarżył ich o zniesławienie w związku z publikacją dwóch artykułów: „Ukryta prawda” z 9 lutego oraz „Nietykalny” z 23 lutego 2015 roku, w których zostały opisane relacje jego koleżanek z pracy. Dziennikarz domagał się od pozwanych 2 mln zł zadośćuczynienia, jednak sąd w całości oddalił jego powództwo.

Skandal seksualny w Hollywood. Molestowanie i gwałty w świecie show-biznesu. Kto został oskarżony, a kto padł ofiarą? [PODSUMOWANIE]

AW

Więcej o:
Komentarze (136)
Tomasz Sekielski przerwał milczenie w sprawie Kamila Durczoka. Potwierdził wersję kobiet
Zaloguj się
  • dodosdontquack

    Oceniono 156 razy 152

    Niestety, taki brak reakcji normalizuje sytuacje i pozostawia ofiare bez nadziei. Stad panosza sie takie swinie jak Durczok. Jesli nie dopilnujemy sprawiedliwosci wobec innych, to kiedys i nasze kobiety, corki, a nawet nas samych spotka z ich strony jakies swinstwo.

  • tygrysio_misio

    Oceniono 97 razy 81

    Gdyby to napisał jakiś stażysta TVNu to ok... Ale Sekielski miał chyba taką pozycję, że powinien Durczokowi wygarnąć publicznie, że jeszcze raz a wpierdzieli mu.

  • Gość: Handlarz pierzem i psim łajnem

    Oceniono 108 razy 62

    Zachowanie Durczoka, choć skandaliczne, nie jest żadnym odstępstwem od reguł panujących w branży. Być może w TVN był wyjątkiem. Ale to się skądś bierze. Z mniejszych stacji, rozgłośni, redakcji. Moja koleżanka, nim została w miarę rozpoznawwlną prezenterką radiową, przeszła całą ścieżkę kariery, od samego działu reklam, gdzie była telemarketerką. Oczywiście kariera robiona stricte przez łóżko z coraz to nowymi "panem kierownikiem". Wraz z nią było kilka innych takich dziewczyn, większość po jakimś czasie miało dość ku...enia, rzucały pracę.

    Prawdopodobnie Durczok popełniał ten błąd, że czuł się tak wielu, że startował do znanych dziennikarek, które już dupy nie muszą dawać. Sytuacja analogiczna jak z #metoo u aktorek. Nachapane matrony normalizują, ale 30 lat temu spijały śmietankę aż miło.

    Nie bronię Durczoka. Ale zajmijcie się tematem robieniem kariery dupą. W XXI wieku to trzeba piętnować.

  • japka_putina

    Oceniono 58 razy 48

    "Ma wyrzuty sumienia, że nie doradził żadnej z kobiet, żeby coś z tym zrobiła."
    Nie to nie tak, panie ci.... Mężczyzna nie radzi kobiecie, żeby coś z tym zrobiła, tylko wstaje i idzie sam z tym coś zrobić. Choćby tylko porozmawiać z kolegą o tym, że musi przestać robić rzeczy, które koleżanki odbierają jako poniżające, a które kiedyś zniszczą jego i zaszkodzą nadawcy. Od dziennikarza można chyba oczekiwać choć tyle odwagi cywilnej?

  • Gość: Monika

    Oceniono 73 razy 47

    Teraz strasznie żałuje, prawdziwy bohater. Zawsze tak jest, nasi bohaterowie chcąc zabłysnąć żałują, że czegoś nie zrobili, nie powiedzieli, nie zareagowali. Zachowałeś się jak tchórz, to teraz milcz waść, wstydu oszczędź..

  • Gość: Ewa

    Oceniono 42 razy 38

    W 2012 roku Sekielski wydał książkę pt. "Sejf". Fragment zamieścił nawet Wprost. Tak dla przypomnienia, można trochę skojarzyć fikcję literacką z życiem. "Szeptano o zakrapianych imprezach jakie wspólnie z politykami i celebrytami urządzał Tokarczyk – panienki, wódka i rock’n’roll. Jednak nigdy nic nie wyciekło do prasy. Mógł więc spokojnie odgrywać rolę przykładnego męża i ojca. Albo miał szczęście, albo wpływowych mecenasów, którzy dbali o to, by ich pupilowi nic się nie stało. Ludwik czuł się więc bezkarny. Romanse z asystentkami, wyciszone historie z molestowaniem, jazda po pijanemu – ciemna strona Tokarczyka, tak jak ciemna strona Księżyca, była niewidoczna dla ludzi. ".

  • jaroli

    Oceniono 39 razy 33

    Nareszcie upie... tego chama i buraka. Dobrze ci tak Durczoku-frajerze

  • bru_no

    Oceniono 40 razy 32

    A gdzie wówczas były tuzy dziennikarstwa Pochanke, Kolendowa, czy inna Wernerowa? Czyżby panowała tam zasada, ze brudy pierze się we własnym domu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX