Doda ponownie została wezwana do prokuratury. Piosenkarka usłyszała zarzut składania fałszywych zeznań w sprawie związanej z jej byłym partnerem, Emilem Haidarem. Jak się szybko okazało, Doda w dobrym humorze opuściła budynek, co chyba nie jest zaskoczeniem dla nikogo. Wokalistka nagrała filmiki na Instastories, gdzie trochę inaczej przedstawiła rzeczywistość. Jak? Z dystansem i w swoim stylu.
Dzisiaj zabiegany dzień, właśnie idę na kolejny wywiad - powiedziała Rabczewska z wymowną miną.
Za Dodą jechał sznur samochodów paparazzi, co nie spodobało się wokalistce.
Chciałabym, żebyście byli świadkami mojego wypadku. Próbuję z koleżanką pójść na obiad. Ścigają mnie cztery samochody paparazzi. Już jest naprawdę nerwowo i mało mnie to bawi. Nie wiem, czego ode mnie chcą - wyznała.
Zrobili mi serię zdjęć pod... domem - dodała, zastanawiając się, jak skończyć zdanie.
Zakładamy, że paparazzi "polowali" na piosenkarkę nie przed domem, a przed budynkiem prokuratury. Pod koniec dnia Doda dodała mema na swój profil na Instagramie, nawiązując do wydarzeń z tego dnia. Swoim poczuciem humoru rozbawiła setki obserwatorów.
Jak już wspomnieliśmy, Doda została wezwana odnośnie do zarzutu składania fałszywych zeznań. Groziło jej 8 lat więzienia. Dzień po przesłuchaniu do naszej redakcji wysłano oświadczenie.
Stanowczo zaprzeczamy, aby zgromadzony w sprawie materiał dowodowy świadczył o popełnieniu przestępstwa. Przeciwnie, Dorota Rabczewska obszernie wyjaśniła i uzupełniła treść wcześniejszych zeznań i wyjaśnień, wskazując na charakter spotkań
w jakich uczestniczy jako osoba prowadząca szereg projektów muzycznych
i medialnych - czytamy w piśmie jej adwokata, Adama Gomuły.
Wokalistka miała spotkać się z Emilem Ś, Jerzym Ch. i Jackiem M i ustalić działania skierowane przeciwko Emilowi Haidarowi. Prokuratura przyznała, że dysponuje materiałem dowodowym (prawdopodobnie chodzi o zdjęcia). Pan Adam Gomuła w oświadczeniu wyznał, że Rabczewska mogła mieć zrobione zdjęcia z mężczyznami, ale nie spotykała się z nimi po to, by działać na szkodę Haidara.
O dalszym postępowaniu będziemy Was informować.
JT
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
Osiem lat bez Kory. Sipowicz wyjawił nam, jaka naprawdę była: Spodziewali się odległej artystki, a spotykali...
"Chodnik zastawiony paletami z paczkami PR". Andziaks odpowiada na zarzuty kobiety podającej się za jej sąsiadkę
Michael J. Fox 35 lat temu usłyszał diagnozę. Dziś mówi, co "przedłużyło mu życie"
Ma mieszkanie w Hiszpanii i mówi o kosztach życia. Ceny porównał do tych z Warszawy. "To jest szok"
Pactwa nagłośniła atak na jej psa na spacerze. "Trzy rany szyte". Ekspertki tłumaczą, jak się bronić
Nazywali go gangsterem-celebrytą. Do dziś nie wiadomo, kto wydał na Nikosia krwawy wyrok
Sean Paul rozwścieczył polskich fanów. Ludzie wychodzili z koncertu w Łodzi