Jeszcze niedawno Adam Ferency opowiadał o swoim zawale. Teraz kontruje. Te słowa raczej nie spodobają się jego rodzinie

Adam Ferency w rozmowie z "Galą" odniósł się do kwestii obecności alkoholu w jego życiu. Mimo że przeszedł niedawno zawał, nie zamierza rezygnować z mocnych trunków.

Adam Ferency jakiś czas temu opowiadał o swoich problemach zdrowotnych. Aktor przeszedł rozległy zawał i, jak sam przyznał, przez 10 minut był "na tamtym świecie". Po tym zdarzeniu Ferency zdecydował się ostatecznie rzucić palenie, jednak jak zapewnia, nie zamierza zrezygnować z alkoholu. 

Znowu przyjdą święta i znowu się upiję. Bo to jest fajne. (…) Czy alkohol jest fajny? Pewnie. Jeszcze jak! A co? – stwierdził bezpośrednio aktor.

Sam stwierdził, że jest to ucieczka. 

Człowiek zawsze musi uciekać, bo życie samo w sobie go przeraża. Pomyśl sobie: nie jesteś nawet łebkiem od szpilki na tym świecie pie*dolonym. Jesteś kichnięciem metafizyki jakiejś. Ja mam wygodniejsze życie, bo pracuję w sztuce. A czym jest sztuka? Udawaniem, że jest inaczej, niż jest – tłumaczy.

Zgadzacie się z podejściem Ferencego?

MM

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.